FreshMail.pl

Jak zapanować nad stresem?

with Brak komentarzy

Czym jest stres?

 

 

Bardzo często samo słowo stres kojarzy nam się z silną złością, poczuciem krzywdy, a nawet traumą. Czyli ze wszystkimi takimi emocjami, które obniżają jakość naszego samopoczucia. Stres towarzyszy nam każdego dnia, zaburzając nasz spokój i wytrącając z pewności siebie oraz poczucia bezpieczeństwa. Stres według Louise Hay to jeszcze jedna z reakcji organizmu o podłożu lękowym. Według Hay bywa wymówką, której używamy aby nie brać odpowiedzialności za to, co czujemy.
Tymczasem stres to proces o podłożu psychoemocjonalnym, który zachodzi w określonym czasie, symptomatyzując się fizjologiczną nierównowagą i który może mieć długotrwałe skutki życiowe. Jest to swoista reakcja organizmu na zmiany.

Codzienność a stres

Dla osób, które funkcjonują prawidłowo, stres jest sposobem myślenia o tym, co im się przytrafia. Percepcja wydarzeń stresujących jako zagrożenie lub wyzwanie, przyczynia się do tego jaką reakcją somatyczną odpowie ciało.
Stres nie jest zatem jedną emocją ale jego tłem są emocje.

 

Słowo stress z fizyki oznacza „nacisk na jakąś powierzchnię”. I pewnie gdybyśmy pokusiły się o odniesienie do człowieka i sytuacji, w jakich odczuwa stres, łatwo znajdziemy podobieństwa.
Niewątpliwie większości osób stres kojarzy się negatywnie i bywa jednym ze stanów, którego chcemy uniknąć, czasem za wszelką ceną. Bo choć to fakt, że jesteśmy wyposażeni w potencjał kontrolowania stresu i radzenia sobie z nim, wiele osób ma z tym problem.
Ostatnio przekonałam się o tym, kiedy przeprowadziłam w mojej grupie online Zdrowy Rozwój Kobiet ankietę, na temat stresu. Zapytałam kobiety o to, co jest stresujące dla nich na co dzień? Jakie sytuacje? Jak odczuwacie i gdzie w ciele, ten stres? Jak go odreagowujecie? Najwięcej kobiet zaznaczyło odpowiedź – stresują mnie: „moje własne wymagania odnośnie mojej osoby” a następnie „ludzie wokół” i „relacje z partnerem” Kobiety opowiadały także o dolegliwościach w ciele, które odczuwały jako skutek stresu. Najczęściej wymieniały dolegliwości bólowe w obrębie głowy, brzucha i dolnej części kręgosłupa.

 

Zgadzam się z Louise w 100% co do kwestii, że stres nie jest harmonią. Przewlekły bywa zabójczy dla komórek w naszym organizmie. Dla mnie osobiście stres jest reakcją organizmu na kumulację emocji, których nie uświadomiłam sobie wystarczająco.

Ja i mój stres

 

 
Wiesz, że jeszcze na studiach, odkryłam, że czekolada dobrze robi mi na stres? Ale przez lata, doszłam do tego, że to złudne, bo owszem mózg bardziej się koncentruje pod wpływem cukru, jednak im większa ilość cukru, tym większy wyrzut insuliny. Następują też niekontrolowane wahania glikemii, co skutkuje wahaniami nastroju i samopoczucia (senność, spadek koncentracji, po pikującej insulinie). Sztuczne podnoszenie własnego nastroju, do zadowalającego poziomu,  może skutkować pogorszeniem zdrowia.

 

Co w takim razie zrobiłam, że nie stało się to moim niezdrowym nawykiem, a znalazłam inny sposób redukcji stresu?

Poszukałam źródła moich emocji. Zauważyłam, że przeżywam dwa rodzaje stresu: stres negatywny (nieproduktywny) taki wierzchołek góry lodowej, bo pod nim kryją się: samotność, niezrozumienie, strach, smutek. Taki też przeżywam i na niego najlepiej działa sen, kąpiel, spacer i w sumie kontakt z naturą. Stres pozytywny (tak! jest taki ) wtedy kiedy przygotowujemy się do czegoś, co w konsekwencji ma przynieść nam pozytywne skutki, np: stres przedślubny, przed egzaminem, etc; W tym wypadku działanie adrenaliny nasila potrzebę uzupełnienia cukru w organizmie ale lepiej jest zjeść owoc (sałatka owocowa to najlepszy wybór w tym momencie) albo wypić koktajl bananowy.  (O dobroczynnym wpływie bananów na nastrój posłuchasz w jednej z moich audycji „zdrowe pogadanki”, wkrótce! )
Za każdym razem, kiedy identyfikuję źródło, od razu nakręcam świadomość na inne tory poszukiwań złagodzenia emocji, bez potrzeby ich zajadania. Ale także bez uruchamiania nawyków reakcyjnych, zwłaszcza tych które nie służą mi na dłuższą metę. Moim nawykiem kiedyś był krzyk. (Jeśli mnie kiedykolwiek słuchałaś, to być może dziwi Cię to, bo mam łagodny głos a niektóre osoby wspominają, że kojący).
Jednak w silnych emocjach, kiedy istnieje potrzeba zawalczenia o własne granice, krzyczę. Niestety krzyk poprzez napięte struny głosowe, przyczynił się u mnie w konsekwencji do zdarcia gardła, dosłownie. Tak pewnego dnia określił moją niedyspozycję laryngolog i zabronił mi kilku rzeczy, między innymi krzyku pod wpływem stresu. Dlatego im więcej stresu, tym mniej powinnam mówić, bo wszelki stres zaburza moje możliwości komunikacyjne. 
Odkąd jestem mamą, swój stres wyśpiewuję... o dziwo nawet nucenie melodii, łagodzi napięcie w gardle. Może to kwestia tego, że doceniam także dobroczynność prawidłowego oddychania (ono uczyniło poród mojego synka, niesamowicie dla mnie magicznym przeżyciem ) i faktycznie skupiając się na uważnym oddychaniu, opanowuję większość emocji, które powodują spięcia w ciele. 
Co jeszcze robię?
Akceptuję siebie. W każdej sytuacji jestem wobec siebie czuła, wyrozumiała i uważna. Uczę się doceniać fakt, że jestem TUTAJ, na tym świecie, w tym wydaniu, tylko raz. I że dziś tworzę swoje jutro. To pomaga mi otrzeźwić rozemocjonowany umysł, dać pstryczka w nos Pannie Krytykantce (tej, co czai mi się za plecami i usiłuje być ważniejsza od mojej Przyjaciółki Intuicji ) i to otwiera mnie na zasoby, którymi dysponuję.

 

Różne oblicza stresu i skutki zdrowotne

Stres ma według mnie dwa oblicza: mobilizujące i blokujące. To, co mobilizuje to eustres - jest współwystępujący z wyzwaniami, które mają dla nas wydźwięk ekscytacji i wewnętrznej motywacji. Pomimo pozytywnego wydźwięku eustres nie może trwać w nieskończoność, bo od nadmiaru kortyzolu i adrenaliny, ucierpiałby nasz układ krwionośny. To trochę tak, jakby żyć na dopalaczach. Jest też druga strona stresu - dystres, który wpływa dezintegrująco na nasz układ nerwowy. Obciąża go tym bardziej im dłużej trwa.

 

Nie istnieje coś takiego, jak obiektywny stres, ponieważ każdy z nas jest wyjątkowy i ma swoje własne, indywidualne uwarunkowania odpowiedzialne za reakcje pod wpływem stresu.

 
Medycyna holistyczna skupia się na skutkach zdrowotnych tzw.: stresu ostrego i stresu przewlekłego. Stres ostry charakteryzuje się natychmiastową, niemalże atawistyczną reakcją, wspólną dla wszystkich ssaków. Głównym motorem jest komunikat naszego mózgu: „uwaga zagrożenie, uciekaj!” Ostra reakcja na stres, występująca od czasu do czasu, wspomaga układ odpornościowy, tak jakby ćwiczy go i wzmacnia. Uaktywniane hormony stresowe wspomagają organizm w ćwiczeniu sił obronnych, na wypadek różnego rodzaju kontuzji czy infekcji; Kiedy mamy do czynienia z ostrą reakcją na stres,  organizm działa w trybie alarmowym, który po jakimś czasie automatycznie przełącza się w tryb spoczynku.  Przynajmniej takie mamy możliwości.
Niestety aktualnie większość osób żyje zbyt długo w trybie alarmowym, co skutkuje tym, że ostra reakcja na stres, przekształca się w stres przewlekły. Wszystkiemu winna jest wyobraźnia i skłonność ludzka do długotrwałego tkwienia w myślach,  wypełnionych interpretacją doświadczeń, w zależności od przekonań. Te nawyki myślowe sprawiają, że organizm odczytuje je jako rzeczywiste zdarzenia i uruchamia niekończący się tryb alarmowy.

 

Bezsprzecznie stres jest procesem, rodzajem interakcji człowieka ze środowiskiem, która wywiera znaczący dla aktywności wpływ. Stres przewlekły powoduje zmiany w funkcjonowaniu całego organizmu, niekorzystnie wpływając na jego zdrowie. W kontekście zdrowia emocjonalnego, osoby żyjące w przewlekłym stresie narażone są na zaburzenia lękowe i stany depresyjne. Dość częstą oznaką stresu przewlekłego są zaburzenia snu, trawienia i dolegliwości bólowe. Ciągłe poirytowanie, frustracja i łatwość popadania w skrajne reakcje, nieadekwatne do sytuacji, to także zachowania o podłożu stresowym.  Przewlekły stres osłabia odporność i przyczynia się do wyniszczenia komórek. 
Jeden z najbardziej znanych specjalistów od fizjologii stresu Robert Sampolsky, potwierdził zależność między stresem a zdrowiem a nawet długością życia. Osoby, które doświadczają przewlekłego stresu, mają najczęściej podwyższone ciśnienie krwi.
Wysoki poziom kortyzolu we krwi wiąże się z wysokim poziomem trójglicerydów, insuliny i glukozy we krwi, co z kolei prowadzi do zespołu metabolicznego. Przewlekły stres prowadzi do zakłóceń autoimmunologicznych w organizmie i wpływa na to, jak żyjesz i jakie decyzje podejmujesz. A że takie pobudzenie organizmu, dostarcza rozbudzonych stanów emocjonalnych, są już dowody na to, jak stres powiązany jest z zaburzeniami emocjonalnymi, które nasilają się.
W świetle tych doniesień, strategie radzenia sobie ze stresem, które mają działanie prozdrowotne, stają się umiejętnościami niezwykle potrzebnymi. Skuteczne poradzenie sobie ze stresem ląduje na liście potrzeb priorytetowych;

 

Pod wpływem stresu przewlekłego spada Twoja zdolność regeneracji.

Zestresowana jesteś dosłownie zalewana falą hormonów, które mają wpływ, na telomery chroniące końcówki chromosomów.
Pod wpływem długotrwałego stresu obkurczają się komórki nerwowe w mózgu, podnosi się ciśnienie tętnicze krwi, poziom glukozy we krwi, poziom cholesterolu, rozregulowuje się praca Twojego układu rozrodczego oraz zmniejszają swoją objętość właśnie wspomniane telomery. A to oznacza, że jesteś narażona na wiele chorób, których źródłem jest stres przewlekły. Spada Twoja odporność i zdolność regeneracji komórek.
Szacuje się, że młode matki, pozostawione same sobie (bez wsparcia i pomocy przy dziecku ) doświadczają w ciągu roku stresu, który wpływa destrukcyjnie na ich zdrowie i przyczynia się do przyspieszenia procesów starzenia się komórek. Stres może też zmienić sposób dystrybucji tkanki tłuszczowej, co eksponuje się w postaci otyłości brzusznej. Wczesny stres ( w życiu płodowym), zostawia ślady w organizmie na całe życie, z powodu tzw.: pamięci komórkowej.

Właściwy poziom stresu, to stymulacja, która odpowiada za naszą chęć i motywację do działania. 
Głównym źródłem stresu jest indywidualna reakcja na brak poczucia kontroli i brak przewidywalności.

A czy nasze życie nie dostarcza nam, na każdym kroku właśnie tych dwóch stresorów?
Nie na wszystko masz zatem wpływ.
To, na co masz wpływ i nad czym możesz pracować i warto abyś to robiła, to własne reakcje pod wpływem emocji, nastawienie mentalne i nawyki związane ze stylem życia.  Czyli praktykowanie higieny psychoemocjonalnej i nauczenie się takiej dbałości o siebie, w tym o swoją psychoodporność aby zapobiegać nieodwracalnym (niekiedy) zmianom zdrowotnym, dziejącym się na początku "po cichu" w zakamarkach Twojego ciała.
Bardzo ważne jest szybkie rozpoznanie symptomów stresu, który może być przyczyną wielu chorób somatycznych i umiejętne zapanowanie nad nim.

Stresujesz się? Chcesz szybciej rozpoznać, co się z Tobą dzieje? Zapisz się i otrzymaj listę 50 symptomów stresu.

 

Każdy człowiek ma swoje automatyczne i nabyte reakcje na stres i bywa do nich bezrefleksyjnie przywiązany, np.: palenie tytoniu, podjadanie czy wybuchy agresji; Warto jednak mieć świadomość, że tego typu działania  krótkofalowe, powodują długotrwałe i negatywne skutki;

 

Sposoby na stres to praca nad całością funkcjonowania

Zadaj sobie pytanie - Czy moje przekonania i obawy sprawiają, że trudno jest mi zrelaksować się i być szczęśliwą?
Dobra wiadomość jest taka, że to można zmienić!

 

Zapewne nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem, kiedy napiszę, że najbardziej polecanym przeze mnie sposobem na stres przewlekły jest autoempatia.
Autoempatia czyli kompleksowa metoda procesu, związana z higieną psychoemocjonalną,  podnosząca jakość życia i funkcjonowania na co dzień. Orientuje Twoje położenie w centrum własnego zainteresowania, autorefleksji, samoobserwacji i samoopieki, co znacząco pozwala zredukować napięcia spowodowane stresem i poprawia świadomość zdrowotną. Przez kompleksowość należy rozumieć szerokie spektrum uważnego podejścia do samego siebie, jak do osoby najbliższej. Doświadczenie odpowiedzialności za własne wybory względem sygnałów ciała, emocji, granic osobistych i wartości. A uwolnienie się od odpowiedzialności za zachowania i reakcje emocjonalne innych osób. Akceptacja całości siebie jako osoby z potencjałem ale też ze słabościami. Gotowość do podejmowania trwałych zmian, jeśli dotychczasowy styl wyrażania siebie i życia, nie wspierał zdrowia.

 

 

 

 

Podzielisz się ze mną swoimi sposobami na stres?

 

Ania Czupryniak-Fabiniak
Follow Ania Czupryniak-Fabiniak:

Cześć, mam na imię Ania. Jestem pedagogiem zdrowia i pomagam kobietom zrobić przestrzeń dla emocji w życiu. Pokażę Ci jak zadbać o higienę psychoemocjonalną, jak zaakceptować zróżnicowane stany emocjonalne i odkryć własne zasoby osobiste, do dokonywania zmian w nawykach. Nauczę cię radzić sobie z emocjami na co dzień i będę wspierała Twoje starania na ścieżkach autoempatii.

Pozostańmy w kontakcie

 
ania_czupryniak_fabiniak_2-7

Chcesz otrzymywać aktualne informacje?

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI tej strony.

FreshMail.pl