FreshMail.pl

Czy seks wpływa na zdrowie psychoemocjonalne kobiet?

with Brak komentarzy

wywiad z Moniką Anną Sakowską, psychoseksuologiem

 
Chciała być dziennikarką ale ciągnęło ją do ludzi, do ich słuchania i poznawania ich świata wewnętrznego. W gabinecie ma świadomość, że każdy klient jest specjalistą od swojego życia. Ona jako specjalistka psychologii, wspiera swoich klientów aby ich własne życie, satysfakcjonowało ich.

 

"Każde ciało jest piękne,
każde niesie ze sobą lata doświadczeń,
każde warte jest troski,
spojrzenia na nie przychylnym okiem, akceptacji."
                                                                                                                                                                   ~Monika Anna Sakowska

 

Przeczytaj wywiad z Moniką

 

 
 
Dlaczego zainteresowałaś się psychoseksuologią?
 
Monika Anna Sakowska: Wszystko zaczęło się jeszcze na studiach. Już na pierwszym roku trafiłam na bardzo ciekawe zajęcia z seksuologii, co wciągnęło mnie na tyle, że w ciągu trzech kolejnych lat udało mi się zrobić małą specjalność, ukończyć wiele kursów i szkoleń i obecnie doprowadziło do tego, że kończę specjalizację z Seksuologii Klinicznej.
Od samego początku ważne było dla mnie całościowe spojrzenie na drugiego człowieka. Seksualność jest sferą bardzo ważną, wrażliwą i ma ogromny wpływ na nasze codzienne życie. Wciąż za mało mówi się o pozytywnej seksualności. Obecnie bardzo bliski jest mi też temat body positive, czyli myślenia o nas i o naszych ciałach z życzliwością. Każde ciało jest piękne, każde niesie ze sobą lata doświadczeń, każde warte jest troski, spojrzenia na nie przychylnym okiem, akceptacji. Seksuologię można podzielić ze względu na specjalistów - lekarzy i psychologów. Ze względu na to, że jestem psychologiem to dalszą drogą była psychoseksuologia 
 
Monika a gdybyś nam przybliżyła kim jest psychoseksuolog i jakie problemy pomaga rozwiązać?
 
Monika Anna Sakowska: Tutaj warto wprowadzić pewne rozróżnienie. Najbardziej popularne jest określenie seksuolog, choć może być ono trochę mylące. Seksuologami obecnie mogą być lekarze kilku specjalności (np. psychiatrzy, ginekolodzy, urolodzy) lub psycholodzy, którzy po psychologii ukończyli studia podyplomowe z seksuologii.
Warto zwrócić uwagę czy idąc do seksuologa idziemy do lekarza-seksuologa, czy psychologa-seksuologa, ponieważ każdy specjalista ma trochę inny zakres i możliwości pomocy.
Przede wszystkim psychoseksuolog nie przeprowadza żadnych badań fizykalnych - na podstawie wywiadu może jednak poprosić o dodatkowe konsultacje z innymi specjalistami (np. po to by wykluczyć choroby somatyczne, mogące mieć wpływ na seksualność), aby mieć pewność, że trudność ma podłoże psychologiczne. Ból w trakcie lub po współżyciu, dyskomfort, lęk - gdy tylko się pojawiają warto umówić się na spotkanie.
Do psychoseksuologa warto też wybrać się kiedy pojawiają się trudności w relacjach, kryzysy w związkach lub seks przestaje cieszyć. W gabinecie często pracuje się nad relacją i nawet jeśli na początku przychodzi jedna osoba to w trakcie spotkań rozpoczyna się pracę z parą.
 
A jak Ty to oceniasz, z perspektywy własnych doświadczeń zawodowych, czy kobietom łatwo rozmawia się o seksie a zwłaszcza o problemach natury seksualnej?
 
Monika Anna Sakowska: Mam wrażenie, że mimo, iż o kobiecej seksualności mówi się coraz więcej i pozornie może ona wydawać się już oswojonym tematem to wciąż przekaz z mediów nie sprzyja kobietom. Nagłówki gazet krzyczą "Jak być bardziej sexy?", "Jak obudzić w nim pożądanie?", "Jak być boginią seksu?". Jeśli nie spełnia się tych wszystkich wymogów, jeśli nagle okazuje się, że seks przestaje sprawiać przyjemność (lub boli), jeśli nie ma się ciała supermodelek z okładek, jeśli nie ma się ochoty zawsze i wszędzie lub w ogóle nie ma się ochoty albo kobieta jest nieheteronormatywna, to bardzo trudno jest przyjść do gabinetu i o tym porozmawiać. Najczęściej mija kilka lat od pojawienia się problemu do zawitania w gabinecie.
 
A wiesz, ja ostatnio trafiam na różnego rodzaju artykuły, w których stereotyp, że to mężczyzna jest tym potrzebującym stałych podniet, nieco upada; I co jeśli to kobieta ma większy temperament i większe potrzeby a partner jej nie dorównuje? Łatwo kobietom o tym mówić?
 
Monika Anna Sakowska: To zależy. Mam wrażenie, że mężczyźni szybciej poszukują wsparcia jeśli w sferze seksualności coś się dzieje. Powszechnie przyjęło się, że jest to bardzo ważny wyznacznik męskości i wielu mężczyzn się z tym utożsamia. Kobiety nierzadko godzą się, że seks nie daje im aż tyle przyjemności lub próbują radzić sobie same - czytając poradniki, szukając informacji w internecie lub pytając zaufanych przyjaciółek.
Zaskakujące może być to, że do tej pory mój gabinet odwiedziło więcej mężczyzn niż kobiet.
 
To faktycznie zaskakujące. Czytałam ostatnio kilka pozycji Lwa Starowicza, między innymi „Kobieta i eros” gdzie było trochę statystyk o tym, co kobietom sprawia przyjemność. Ale mam wrażenie, że kobiety nie do końca akceptują własną naturę.Jakie masz doświadczenia gabinetowe w tym temacie Monika ?
 
Monika Anna Sakowska: To prawda. Nierzadko zdarzają się kobiety, które w ogóle nie znają swojego ciała. Nigdy nie miały okazji przyjrzeć się sobie, dotknąć i poznać co sprawia im przyjemność.
Nasze ciała i potrzeby różnią się od ciał i potrzeb mężczyzn. Dla większości kobiet ogromne znaczenie ma kontekst emocjonalny, czyli z kim, kiedy, w jakim nastroju i po jakich wcześniejszych doświadczeniach. Kobiety zazwyczaj (choć nie zawsze) potrzebują więcej czasu, dotyku, pieszczot i często więzi emocjonalnej.
Z najnowszych badań wynika, że jedynie około 15% kobiet doświadcza spontanicznego pożądania (czego doświadcza większość mężczyzn i taki stan powszechnie uznaje się za naturalny), 30% kobiet doświadcza pożądania responsywnego, czyli pragną zbliżenia tylko, gdy partner lub partnerka zainicjują erotyczną sytuację. Pozostałe 50% odczuwa pożądanie, które jest mieszkanką tych dwóch rodzajów pożądania, w zależności od kontekstu. Żaden z rodzajów doświadczania pożądania nie jest lepszy czy gorszy – warto jednak wiedzieć w jaki sposób się go doświadcza, co na nas działa, co i kiedy nas podnieca, aby móc jak najbardziej cieszyć się seksem i bliskością z drugą osobą. Jeśli mogę jeszcze polecić pozycję, rzekłabym obowiązkową, do przeczytania to polecam sięgnąć po "Ona ma siłę" Emily Nagoski.

 

 

 

Do psychoseksuologa warto wybrać się, kiedy pojawiają się trudności w relacjach,

kryzysy w związkach lub seks przestaje cieszyć.

Jakie są najczęstsze błędne przekonania u kobiet na temat seksu?
 
Monika Anna Sakowska: Najsmutniejsze, moim zdaniem, jest przekonanie, że seks musi trochę boleć i jest obowiązkiem wobec męża/partnera. Wynika to głównie z nieznajomości własnego ciała, braku rozmowy między partnerami i słabej edukacji seksualnej. Seks nie boli, a jeśli boli to znaczy, że coś się dzieje i warto udać się do specjalisty.
 
Jak duży wpływ ma nasze życie seksualne na nas samych? Dokładniej jak bardzo to co dzieje się w naszych sypialniach przenosimy na zewnątrz?
 
Monika Anna Sakowska: To przenoszenie działa w obie strony - zarówno jeśli coś złego dzieje się w sypialni widać to także w innych sferach życia, jak i jeśli w życiu poza sypialnią dzieje się coś trudnego dla nas to odbija się to na życiu seksualnym. Często stres, zmęczenie, frustracje i smutki dnia codziennego wpływają np. na mniejsze zaangażowanie w relacje i obniżenie libido. W momencie, gdy nasze potrzeby seksualne nie są zaspokojone wpływa to chociażby na nasz nastrój, drażliwość lub trudności ze skupieniem w pracy czy na innych obowiązkach.
 
 A w drugą stronę, kiedy seks bywa remedium na stres, czy może być w takiej sytuacji uzależniający?
 
Monika Anna Sakowska: Wszystko zależy od tego z jakiego powodu podejmujemy kontakt seksualny. Jeśli jest to rodzaj ucieczki od emocji, kontakty są z wieloma, nieznajomymi partnerami, bez zabezpieczenia to problem może tkwić głębiej niż stres. Jeśli natomiast seks podejmowany jest świadomie, za obopólną zgodą, nawet kilka razy dziennie to wszystko w porządku. Uzależnienie pojawia się wtedy, gdy potrzeba kontaktu seksualnego staje się ważniejsza od pozostałych sfer życia, zaczyna przysparzać więcej trudności niż radości.
 
 Jakie kompleksy zgłaszają kobiety w sferze ciała, które w Twojej ocenie, nie pomagają im osiągać pełnej satysfakcji seksualnej?
 
 
Monika Anna Sakowska: Ile kobiet tyle kompleksów. Tak naprawdę wszystko, co sprawia, że kobieta jest spięta, skrępowana, co nie pozwala na bycie tu i teraz, i czerpanie z tego, że w tej chwili jest fajnie i przyjemnie sprawia, że trudno jest osiągnąć satysfakcję, nie mówiąc już o orgazmie. Nie raz słyszę w gabinecie, od kobiet, że ich partnerzy/partnerki mówią, że nie zauważają żadnych mankamentów ciała, że nic im nie przeszkadza (i tak zazwyczaj naprawdę jest!). Wszystko tkwi w głowie.
 
Czy według Ciebie, kobieta z kompleksem powiedzmy zbyt szerokich, jej zdaniem bioder, może na tyle czuć dyskomfort w intymnej sytuacji, że zablokuje się na odczuwanie pełni satysfakcji? Nurtuje mnie także, czy według Ciebie, kobiety znają swoje potrzeby seksualne? Czy potrafią je rozpoznawać, komunikować, czy dążą do ich zaspokojenia, bez poczucia wstydu?
 
Monika Anna Sakowska: Zdarza się, że jeszcze nie odkryły tego, co tak naprawdę sprawia im przyjemność. Z moich doświadczeń wynika też, że spora część kobiet ma trudność w komunikowaniu swoich potrzeb - wciąż pokutuje przekonanie, że partner/partnerka powinni się domyślać w jaki sposób sprawić nam przyjemność. Jeśli mówienie sprawia trudność to zawsze można pokazać - nakierować dłoń partnera/partnerki. Z każdym kolejnym eksperymentem dotykowym lub rozmową będzie łatwiej.
Istnieją oczywiście też osoby aseksualne, które nie odczuwają pociągu seksualnego do innych osób i nie ma w tym nic złego. Może się też zdarzyć, że nie odczuwając pociągu do innych osób, odczuwamy go do samych siebie (automonoseksualizm) - dopóki jest to zgodne z nami to dobrze. Jeśli nie podejmowanie relacji i kontaktów z innymi osobami jest podszyte lękiem lub traumą z poprzednich doświadczeń to warto wybrać się do specjalisty i wspólnie przyjrzeć się temu, co się stało. Traumy da się przepracować i cieszyć się dalszym życiem takim, jakie same sobie wybierzemy.
 
Seks a zdrowie psychoemocjonalne kobiet – co mają ze sobą wspólnego te dwa obszary?

 

Monika Anna Sakowska: Wszystko! Nasz stan psychiczny i emocjonalny wpływa na życie seksualne, życie seksualne wpływa na nasz stan psychiczny. Często, gdy w jednym obszarze dzieje się coś niedobrego to widać to także w innych obszarach. Kiedy jesteśmy obciążeni psychicznie (stres, problemy w pracy, trudności w relacji) dość szybko widać to w życiu erotycznym. Gdy coś się dzieje w sferze seksualnej to również trudność ta nie zostaje tylko w sypialni – mogą pojawić się sprzeczki, podenerwowanie, trudności w skupieniu w pracy.
Dbając o swoje potrzeby, o równowagę między pracą, a czasem dla siebie, znając swoje ciało i akceptując je, dajemy sobie szansę na ogólne większe zadowolenie i radość z życia.
 
 Jakie są przyczyny problemów i zaburzeń seksualnych u kobiet?
 
Monika Anna Sakowska:  Trzy najczęściej zgłaszane problemy to brak orgazmu, bolesność podczas współżycia i utrata lub brak libido. 
Orgazm to wcale nie taka łatwa przyjemność. Z badań wynika, że od 4 do 10% kobiet nie osiąga orgazmu. Nie służą mu też rygorystyczne wychowanie i brak edukacji seksualnej. O wiele trudniej jest osiągnąć orgazm gdy jest się przemęczonym, zestresowanym, złym lub obawia się o zajście w ciążę (jeśli się jej nie chce). Czasami powodem są nieodpowiednie pieszczoty czy pozycja. Warto też wiedzieć, że znacząca większość kobiet osiąga orgazm poprzez stymulację łechtaczki, a nie penetrację.
Bolesność podczas współżycia może mieć również wiele podłoży. Wpływ może mieć tu anatomia (np. tyłozgięcie macicy, endometrioza), stosowane leki, zrosty pooperacyjne (np. po porodzie), uczulenia, stany zapalne i infekcje, brak lub zbyt mała lubrykacja, a także brak doświadczenia seksualnego, lęk przed ciążą, traumatyczne wspomnienia. Zawsze, gdy pojawia się ból lub dyskomfort to warto zgłosić się do specjalisty.
Powodów braku lub spadku libido może być wiele – zmiana ciała po porodzie, kompleksy, kryzys w związku lub pracy, przyjmowane leki czy wiek.  Często zdarza się tak, że dobra relacja z partnerem/partnerką idzie w parze z zadowoleniem z życia erotycznego. To czy partnerzy są ze sobą blisko, znają swoje ciała, wiedzą, co sprawia im przyjemność, potrafią rozmawiać i słuchać się wzajemnie bardzo wpływa na jakość i zadowolenie z życia erotycznego.

Dbając o swoje potrzeby, o równowagę między pracą, a czasem dla siebie, znając swoje ciało i akceptując je, dajemy sobie szansę na ogólne większe zadowolenie i radość z życia.

 
Karo Akabal, edukatorka seksualna kobiet, uczy kobiety rozbudzania w sobie samej namiętności. Monika czy Ty także zachęcasz kobiety do takiej aktywności? Jeśli tak, to co mogłabyś podpowiedzieć nam abyśmy mogły odczuć więcej namiętności w naszym życiu?
Monika Anna Sakowska: Wszystko zależy od tego jak dobrze znamy i akceptujemy siebie  Jeśli jesteś na początku drogi to polecam stanąć (dla odważniejszych pań – usiąść) przed lustrem i przyjrzeć się sobie, poznać swoje ciało, podotykać, pooglądać (można zaprosić partnera/partnerkę). Warto też zadbać o relację – zarówno z samą sobą, jak i z partnerem/partnerką.
Gdy pojawia się rutyna można poeksperymentować – wspólne masaże, kąpiele, świece, afrodyzjaki, która z Pań sprawdzała czy i które działają, pozycje, gadżety. Pole do popisu jest naprawdę szerokie, a to takie drobne gesty mają wpływ na nasze poczucie namiętności.

 

Monika Sakowska
Monika Sakowska, psychoseksuolog

Monika Anna Sakowska  jest specjalistą w Powiatowym Programie Ochrony Zdrowia Psychicznego. Pracuje jako psycholog-orzecznik w Powiatowym Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności. Współpracuje z ogólnopolską Fundacją Innowacyjne Wsparcie Psychologiczne w programie Psycholog do Domu, gdzie prowadzi konsultacje indywidualne osób dorosłych. Przyjmuje jako psycholog, psychoseksuolog i coach w prywatnej przychodni Progress Clinic w Grodzisku Mazowieckim. Monika pracuję także z osobami z niepełnosprawnościami i jest przyjazna środowisku LGBTQiA. Więcej na temat Moniki, na: www.soulful.com.pl
 
PROWADZĄCA: Anna Czupryniak - Fabiniak - pedagog zdrowia, promotorka edukacji zdrowotnej, autorka publikacji z psychologii zdrowia, rozwoju i wychowania, twórczyni pierwszego kursu autoempatii dla kobiet i marki Zdrowy Rozwój. Twórczyni społeczności Zdrowy Rozwój Kobiet;
Ania Czupryniak-Fabiniak
Follow Ania Czupryniak-Fabiniak:

Cześć, mam na imię Ania. Jestem pedagogiem zdrowia i pomagam kobietom zrobić przestrzeń dla emocji w życiu. Pokażę Ci jak zadbać o higienę psychoemocjonalną, jak zaakceptować zróżnicowane stany emocjonalne i odkryć własne zasoby osobiste, do dokonywania zmian w nawykach. Nauczę cię radzić sobie z emocjami na co dzień i będę wspierała Twoje starania na ścieżkach autoempatii.

Pozostańmy w kontakcie

ryzyko
Chcesz otrzymywać aktualne informacje? Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI tej strony.

FreshMail.pl