FreshMail.pl

Jak zatroszczyć się o biust ?

with Brak komentarzy

wywiad z Agnieszką Sochą

Na lipcową kawę ze śmietanką czyli czat z ekspertką, zaprosiłam Agnieszkę Sochę, bizneswoman od 16 lat, właścicielkę marki 4 salonów z bielizną i brafittingiem OnlyHer od 8 lat. Coachkę i trenerkę biznesu. 
Jak mówi sama Agnieszka, pomysł na otwarcie sklepu z bielizną dla kobiet narodził się, gdy była w ciąży a jej ówczesny pracodawca nie nie chciał powrotu Agnieszki do pracy po skończeniu urlopu macierzyńskiego. Pojawiły się emocje. Strach i bezsenne noce, sam na sam ze sobą i swoimi myślami, doprowadziły Agnieszkę do wniosku, że dotychczasowa praca i tak, nie sprawiała jej już takiej satysfakcji. 
Zaufała sobie i postawiła na kobiecość. Jeszcze w ciąży, zaczęła stawiać swój pierwszy sklep online, nawiązywać kontakty z producentami bielizny. Dziś nie żałuje swojego wyboru.

 

"Kobiecymi piersiami zajęłam się pośrednio, kiedy szukałam pomysłu na biznes. Bielizna damska przyszła mi do głowy, bo wcześniej robiłam bardzo "męskie biznesy".  ~Agnieszka Socha
 
Jest, jak sama mówi - GŁOWĄ salonów z bielizną. Ubiera biusty i rozwiązuje problemy stanikowe. Bizneswoman od 16 lat, szkoleniowec i trenerka biznesu. A także podcasterka. Agnieszka Socha, ekspertka brafittingu, która kocha adrenalinę, dlatego skacze ze spadochronem, nurkuje i marzy o byciu pilotką samolotu.

 

Przeczytaj wywiad z Agnieszką.

 

 
Dlaczego zajęłaś się kobiecymi piersiami?
 
Agnieszka Socha:  Kobiecymi piersiami zajęłam się pośrednio, kiedy szukałam pomysłu na biznes. Bielizna damska przyszła mi do głowy, bo wcześniej robiłam bardzo "męskie biznesy". Przy przeszukiwaniu internetu w sprawie bielizny, natrafiłam na pojęcie brafitting i tak wsiąkłam na długie dni odkrywając tajniki tego pojęcia. Potem okazało się, że to słowo  zmieni moje życie. Niesamowicie się cieszę, że taką decyzję podjęłam. Ale nie była to moja pasja, mocno to podkreślam. Jestem kobietą biznesu, szukałam niszy. Pasją się stała.
 
Czy Twoim zdaniem, biustonosz jest w ogóle potrzebny kobietom? To pytanie nieco podchwytliwe, bo zastanawiam się czy to faktycznie konieczność, w każdym przypadku?
 
Agnieszka Socha: Wszystko w naszym życiu jest potrzebne wtedy, kiedy odczuwamy taką potrzebę. Czy potrzebujemy tuszu do rzęs? No cóż - nie każda z nas. Czy może potrzebujemy na pewno kremu? Hm, znam kobiety, które stronią od tego. Biustonosz jest produktem. To dobro, które ma ułatwiać nam życie. Powodować, że nasze codzienne czynności są bardziej komfortowe - jak sport, praca i zwyczajna egzystencja. Biustonosz odciąża kręgosłup przy biuście nieco większym i naprawdę dużym. Zarówno mniejszy, jak i większy biust jest ładnie kształtowany przez biustonosz. Zapobiega też utracie jędrności tworząc rusztowanie dla tkanki. Ja traktuję biustonosz jak buty. Też można chodzić bez, prawda? Pytanie czy to komfortowe i dobre w dzisiejszych czasach .
  
Dziś brafitting to pojęcie prawie powszechne. A Ty jesteś doświadczoną bizneswoman. Czym wyróżniają się Twoje salony?
 
Agnieszka Socha: Moje salony mają ważną misję, z której zdałam sobie ostatnio sprawę robiąc przegląd celów i podejścia marketingowego w naszej firmie. Ta misja to szczerość wobec kobiety w oparciu o jej dobro i nasze możliwości. Nie wiem czy nas to wyróżnia, wcale nie o to mi chodzi w biznesie. Ja dążę do tego, żeby moje salony dawały kobietom to, co sama chciałabym uzyskać idąc do takiego miejsca czyli pomoc w miarę możliwości. Zdarza się nam powiedzieć kobiecie, że nie możemy jej pomóc. Wolę prawdę niż sprzedaż. Za to jesteśmy niesamowicie zaangażowane w to, żeby cel, z którym ktoś do nas przychodzi był osiągnięty. A tak na luzie to wyróżniamy się tym chyba, że jesteśmy bardzo otwarte i panuje u nas atmosfera bardzo koleżeńska. Panie mówią, że to bardzo charakterystyczne dla nas. Płaczemy i śmiejemy się razem.

 

Jakiego rodzaju problemy zgłaszają kobiety, kiedy przychodzą do salonu wybrać biustonosz?
 
Agnieszka Socha: Najczęściej kobiety szukają komfortu, co mnie niezmiernie cieszy.  W końcu szukają komfortu i po to przychodzą do salonu! Nie po to, żeby podobać się mężowi, chłopakowi czy koleżankom w pracy, ale, żeby czuć się swobodnie i wygodnie. Yeah! Jeśli jednak przychodzą z problemem, to jest to często problem w ich głowach, niekoniecznie faktyczny. Czyli chcą uzyskać większy dekolt niż mają, zmniejszyć efekt dużego biustu, lub zakryć asymetrię. Kobiety szukają ułatwień i nowych rozwiązań. Chcą, żeby nie bolał ich kręgosłup, chcą zmieścić cały biust do miseczki, albo po prostu poczuć się kobieco, tak jak nigdy dotąd .

 

Czyli można powiedzieć, że dobrze dobrany stanik działa terapeutycznie?
Agnieszka Socha: Ania owszem, nawet bardzo terapeutycznie. Śmiem twierdzić, że zarówno psychicznie jak i fizycznie. Czemu sobie nie pomóc, jeśli taka pomoc istnieje. Można palić staniki na stosie, nie wiem tylko w imię czego? Dobry stanik to przyjaciel. Ogromny! Odciąża nas i pomaga, po to są przyjaciele. Kluczem jest po prostu odpowiedni rozmiar i fason. Jeszcze jakiś czas temu, kobiety z większym biustem były w pewnym sensie dyskryminowane. Mówiło im się, że miska D to już taka wielka i nie ma szans na miskę H, J czy K. A tymczasem przecięta statystyczna Polka nosi rozmiar 70E. Natomiast teraz wybór dla dużego biustu jest przefantastyczny i tym chwalą się salony.
 
Jak to jest z kompleksami u kobiet z małymi biustami. Co mówią o tym Twoje klientki?

 

Agnieszka Socha: Kompleks to jak ze wszystkim kwestia głowy i wizji społecznej oraz uwarunkowań kulturowych. Większy biust u kobiety czy kwadratowa szczęka u facetów to atawizm, to biologia. Wprawdzie doskonale wiemy, że nie ma to największego sensu ani znaczenia w dzisiejszych czasach, ale niestety biologia wciąż nami rządzi. Proporcje - tego szukają w sobie kobiety. Chcą być atrakcyjniejsze fizycznie, mimo, że wiemy dobrze, że atrakcyjność człowieka to jego mózg. Nic na to nie poradzimy... niestety. Możemy tylko łagodzić objawy 
 
Na szczęście nie wszystkie kobiety mają kompleksy. I nie wszyscy mężczyźni mają kwadratowe szczęki. Z kompleksami jest tak, że mają swoje źródła także w niezaspokojonych potrzebach i niskim poczuciu wartości. Takie tematy warto omawiać z terapeutą.
Chciałam jeszcze dopytać czy dobór odpowiedniego stanika wpływa na jakość biustu?
 
Agnieszka Socha: Tak Aniu, bardzo mocno. Pomyślmy, że biust waży, u niektórych mniej, u niektórych więcej. Obciąża kręgosłup i ciągnie nas w dół, grawitacja działa na wszystkich. W miarę upływu czasu tracimy wodę, tkanki rozciągają się. Np. tracimy piękny owal twarzy i napiętą skórę. To samo jest z piersiami. One po prostu potrzebują pomocy, takiego wsparcia, utrzymania ich w ryzach, na dobrej wysokości. Biustonosz bardzo, bardzo w tym pomaga. Biusty zwłaszcza gruczołowe (ciężkie) mocno odczuwają brak tego wsparcia.

 

 

przecięta statystyczna Polka nosi rozmiar 70E

 
kawa-ze-smietanka
Jak przechowywać i prać bieliznę (szczególnie biustonosze z fiszbinami), by się nie deformowała i nie niszczyła?
 
Agnieszka Socha: Biustonosze należy prać ręcznie lub w bardzo delikatnym programie bez wirowania. Ważna jest temperatura. Jeśli przekracza 30 stopni to miseczki, zwłaszcza usztywniane się deformują. Ważne jest też to, żeby biustonosz po praniu tak jakby "wyprostować". Trzeba go troszkę ponaciągać i najlepiej suszyć na płasko. Przechowujemy również w formie rozłożonej lub delikatnie złożonej (miseczka na miseczkę), ale bez przekręcania miseczek. Pamiętajmy, że złe pranie to często przez wysoką temperaturę i wirowanie efekt w postaci kurczenia się kanalików, w których są fiszbiny. Potem kanalik nie ma wystarczająco miejsca na nie i fiszbiny przebijają go, wychodząc i robiąc nam krzywdę. Po roku czasu, warto sprawdzić czy może to już czas na nowe wsparcie.
 
Dlaczego rozmiary w sklepach sieciowych są inne od tych u brafitterek?
 
Agnieszka Socha: Wyprodukowanie rozmiarówki jednego stanika to naprawdę duże pieniądze. Sieciówek na to nie stać biorąc pod uwagę częstotliwość wchodzenia nowego towaru do takiego sklepu. Jeden model w dzisiejszych czasach to około 90 rozmiarów. Opracowanie go trwa miesiące, czasem nawet lata. Zatem sieciówka wybiera 12-16 z tych rozmiarów i je produkuje licząc, że w nie ubierze sporo kobiet, co niestety nie jest nawet w paru procentach prawdą. Rozmiary w sklepie z brafittingiem są po prostu prawidłowe. Kobiety myślą, że mają 150T, a wychodzą ze 100Z bo właśnie nigdy nikt nie podał im tego prawidłowego. Jeśli potrzebujesz chleba orkiszowego to właściwie możesz też zjeść bułkę pszenną. I to pożywienie i to... Kwestia dotyczy tego, czego tak naprawdę chcesz i co dla Ciebie będzie lepsze?
 
W jaki sposób kobieta powinna dokonać pomiaru, żeby samodzielnie móc wybrać dobry stanik, np.: w internetowym sklepie.
 
Agnieszka Socha: Powinna przede wszystkim dokonać wiarygodnego pomiaru. Byłoby bosko, gdyby ktoś jej w tym pomógł. Bo kiedy same się mierzymy, unosimy ręce wyżej i nasze żebra się rozszerzają. To troszkę fałszuje pomiar. Zatem jeśli da się, niech nas ktoś zmierzy, jeśli nie, to pamiętajmy, że troszeńkę będzie więcej pod biustem niż naprawdę. Pod biustem mierzymy się na WYDECHU - to ważne i dość ścisło. Miarka się nie rozciąga, tak jak obwód biustonosza, stąd to ściślejsze mierzenie. Czyli wdech i wydech no i pomiar. Kiedy już go mamy - zapisujemy. A potem mierzymy się w biuście. Ta sama zasada - wydech - nie napiamy się ale tu mierzymy się luźno, nie ściskamy biustu. Mierzymy się w szczycie piersi, przez brodawki. Pamiętajmy, że miarka z tyłu i z przodu ma byc na tej samej wysokości. Zapisujemy wynik. Wtedy możemy sprawdzić nasz rozmiar wyszukując w tabeli rozmiarów podanych w sklepie internetowym. Trzeba jednak pamiętać o mega ważnej sprawie. Jeśli wyszło Ci 74 pod biustem, sprawdź obwód 70 i dopiero szukaj miseczki (biorąc pod uwagę ilość cm w biuście). Jeśli wyszło Ci 87, być może obwód 80 będzie super. A jeśli masz 68, to 65 i tak dalej. Dlatego zakupy internetowe są troszkę trudniejsze, kiedy rozpoczynamy przygodę z dobrym rozmiarem. Nie bierzemy obwodu takiego jaki mamy pod biustem dokładnie. Raz, że nie ma obwodu np. 74, a dwa, że biustonosz 75 pod biustem zwykle rozciąga się aż nawet do 80-85 cm, zatem to dla kobiety, która ma więcej cm pod biustem. Biustonosz ma być komfortowy, wygodny i nas nie krzywdzić i tym kierują się dbające o dobro kobiety brafitterki.

 

biustonosz ma być komfortowy, wygodny i nas nie krzywdzić

 
 
Czy kobiety dbają o swoje piersi, jak Ty to oceniasz?
 
Agnieszka Socha: Muszę przyznać, że coraz bardziej. I to mnie tak bardzo cieszy. Już nie tylko słyszę, dobiegające z przymierzalni w stronę mężczyzny, który towarzyszy "misiuuuu, a jak wyglądam? Podobam Ci się?? No powiedz, chcę Ci się podobać". Teraz kobiety, które wchodzą do salonu z bielizną, mówią najczęściej: "szukam wygodnego biustonosza". To takie ważne. Chcemy się zwyczajnie dobrze czuć. Mamy tyle na głowie, dom, dzieci, praca (nierzadko na ileś etatów), mąż, problemy, kredyt ale nareszcie idziemy po rozum do głowy, że dobry biustonosz, to bardzo ważna sprawa. Namawiamy kobiety do zdrowego egoizmu. Jeśli my będziemy dbały o nasze piersi, a tym samym zdrowie (jeszcze wciąż ogromnie dużo kobiet wykrywa u siebie zmiany w piersiach, a statystyki raka są bardzo niepokojące), to będziemy spokojniej i swobodniej mogły wypełniać nasze codzienne obowiązki i brać je na barki. Pamiętajmy też o samobadaniu, bo to klucz do sukcesu, a dobrze dobrany biustonosz to jego doskonałe uzupełnienie.
 
Opowiedz proszę o swojej akademii , czym się zajmuje, do kogo skierowane są działania w akademii?
 
Agnieszka Socha: Akademia Braffitingu, przygotowuje przyszłe brafitterki do zawodu. Szkolimy kobiety na bardzo wysokim, światowym poziomie (ostatnio zgłaszają się do mnie kobiety z Grecji, Belgii, Niemiec, Austrii), żeby pomagały innym kobietom i miały ogromną świadomość tego jak mogą pomóc, ale też tego, że mogą zaszkodzić złym dopasowaniem. Dbamy nie tylko o tę stronę brafittingową, ale też biznesową. Pomagamy wydać pieniądze na najlepszy towar, podjąć najlepsze z możliwych kroki w tym biznesie i wspieramy się przez ciągły rozwój. Robimy spotkania doszkalające, bo brafitting wciąż ewoluuje. Można powiedzieć, że Akademia wyznacza trendy w dobrych praktykach brafitterskich.

 

Agnieszka Socha
Agnieszka Socha, brafitterka

 
EKSPERTKA: Agnieszka Socha, bizneswoman od 16 lat, właścicielka salonów z bielizną i brafittingiem OnlyHer od 8 lat. Coach, podcasterka i trenerka biznesu.  Marzy o licencji pilota, a na razie nurkuje i skacze ze spadochronem 
Twórczyni Akademii Profesjonalnego Brafittingu.
 
 
PROWADZĄCA: Anna Czupryniak - Fabiniak - pedagog zdrowia, promotorka edukacji zdrowotnej, autorka publikacji z psychologii zdrowia, rozwoju i wychowania, twórczyni pierwszego kursu autoempatii dla kobiet i marki Zdrowy Rozwój Kobiet;
Ania Czupryniak-Fabiniak
Follow Ania Czupryniak-Fabiniak:

Cześć, mam na imię Ania. Jestem pedagogiem zdrowia i pomagam kobietom zrobić przestrzeń dla emocji w życiu. Pokażę Ci jak zadbać o higienę psychoemocjonalną, jak zaakceptować zróżnicowane stany emocjonalne i odkryć własne zasoby osobiste, do dokonywania zmian w nawykach. Nauczę cię radzić sobie z emocjami na co dzień i będę wspierała Twoje starania na ścieżkach autoempatii.

Ania Czupryniak-Fabiniak
Latest posts from

Pozostańmy w kontakcie

balloons-1615040_960_720Czy wyrażasz zgodę,
na otrzymywanie aktualności dotyczących tej strony?

FreshMail.pl