FreshMail.pl

O kobiecie intymnie

with Brak komentarzy

wywiad z Moniką Zych, fizjoterapeutką uroginekologiczną

Dzięki fizjoterapeutce uroginekologicznej dowiesz się, czym są mięśnie dna miednicy, gdzie leżą oraz jaką pełnią funkcję. Monika podpowiada kobietom, od czego zacząć trening i dlaczego jest ważny.

2017-06-13-monika-zych_ewaso_5

 

"W dzisiejszych czasach dużo kobiet cierpi z powodu zbyt napiętych, a nie osłabionych mięśni dna miednicy."
~Monika Zych

 

Przeczytaj wywiad z Moniką

 

Pytanie, na rozgrzewkę – skąd zainteresowanie mięśniami dna miednicy, skąd pomysł akurat na tę specjalizację?
 
Monika Zych: Wszystko zaczęło się jeszcze na studiach fizjoterapii, na trzecim roku miałam zajęcia z ginekologii i tam dowiedziałam się, że co TRZECIA kobieta ma problemy uroginekologiczne. Szczerze mówiąc nie mogłam uwierzyć w tą statystykę i podjęłam decyzję, że moją pracę magisterską napiszę właśnie w tym kierunku. Niestety statystyki się zgadzały, moja praca badawcza to potwierdziła, co trzecia kobieta po porodzie, borykała się z tym problemem. Jednocześnie nie znalazłam wielu informacji jak uchronić się przed tymi przykrymi konsekwencjami i stąd pomysł by prowadzić szeroko pojętą edukację i treningi w tym temacie. Potem zaczęły się pierwsze w Polsce szkolenia i tak potoczyła się ścieżka zainteresowań uroginekologicznych.

 

Co trzecia kobieta ma problemy uroginekologiczne

 
Monika a konkretnie jakiego rodzaju problemy zgłaszają kobiety, kiedy przychodzą do Ciebie?
Monika Zych: Przekonuję, by przychodzić zanim się coś zacznie dziać, najfajniej jest bowiem przeciwdziałać niż walczyć już z problemem, który nie ukrywajmy jest jeszcze trochę zamiatany pod dywan. A jeśli już są już jakieś objawy, to jest to nietrzymanie moczu, obniżenie narządów miednicy mniejszej i tu warto zwrócić uwagę na fakt, że nietrzymanie moczu jest już wtedy kiedy na siłowni, czy podczas zajęć fittnesowych dojdzie do nawet niewielkiej utraty moczu albo kiedy pojawi się w trakcie kichania, kaszlu - już wtedy koniecznie powinnyśmy zająć się naszymi mięśniami dna miednicy. Na szczęście o temacie jest coraz głośniej.
 
Kiedy jest konieczna interwencja chiurgiczna ?
Monika Zych: O tym zawsze decyduje lekarz, ale jest to ostateczna ścieżka, najpierw wykorzystajmy fizjoterapię, a dopiero wtedy gdy okaże się, że choroba jest w zbyt zaawansowanym stadium należy podjąć działania chirurgii.
 
O mięśniach dna miednicy wiemy tyle, że utrzymują nasze narządy wewnętrzne i że mięśnie dna miednicy ma każda kobieta ale czy kobiety wiedzą jak dbać o nie? Monika jak Ty to widzisz?
Monika Zych: Niestety pokutują jeszcze mity i stare metody nauczania. Prawie wszystkie wiemy że gdzieś tam są mięśnie Kegla które trzeba wzmacniać, ale co to dokładnie oznacza, to już gorzej. Często słyszę również od dziewczyn, że ktoś im powiedział, że trzeba zaciskać mięśnie dna miendicy podczas oddawania moczu, siedząc na toalecie. Jednak przestrzegam przed tym, jest to duży błąd, już dawno odeszło się od tej formy ćwiczeń mięśni dna miednicy. Możemy to sobie wyobrazić siedząc normalnie np na krześle ale tylko wyobrazić i robić wszystko na "sucho". Niestety ćwiczenia podczas siusiania mogą doprowadzić do zapalenia dolnych dróg moczowych, zalegania moczu, także stanowczo odradzam.

 

mięśnie dna miednicy, napinamy na wydechu

Czyli jak prawidłowo wykonywać taki trening? Możesz krótko przybliżyć tę technikę?
Monika Zych: Jasne! Na początek najlepiej znaleźć chwilę tylko dla siebie. Możemy usiąść na krześle, położyć się na łóżku, jak nam będzie wygodniej, zamykamy oczy i wobrażamy sobie, że jesteśmy na toalecie, oddajemy mocz i nagle chcemy zatrzymać strumień moczu. Tak kilka razy, skupiamy się na tym by zdać sobie sprawę co się napina, i spóbować zapamiętać które to mięśnie? Dalej wyobrażamy sobie że mamy tampon w pochwie (jeśli jesteśmy same polecam sprawdzić to na żywo z tamponem lub palcem) z jednej strony chcemy wyciągnąć palec/tampon z pochwy z drugiej jednak strony robimy wszystko by zatrzymać go w pochwie. Przedostatnia rzecz do wyobrażenia to gazy w brzuchu, które chcą się z nas wydostać, a my nie chcemy im na to pozwolić. Jeśli połączymy wszystkie te nasze wyobrażenia - napięłyśmy zewnętrzną warstwę mięśni dna miednicy. Krok drugi bardzo ważny to by po tym napięciu tych trzech punktów podciągnąć to wszystko trochę do góry, wyobrażamy sobie taką chusteczkę atłasową, którą chcemy wciągnąć do środka przez pochwę i tak właśnie zasysamy te mięśnie w górę. I jeszcze ostatnie ważne rzeczy:
  1. napinamy mięśnie na wydechu
  2. pamiętamy, żeby po każdym napięciu, świadomie rozluźnić mięśnie
Robimy wdech nosem, najlepiej taki przeponowy aż do brzucha i na wydechu wyobrażając sobie siusianie, tampon, gazy zaciskamy i podciągamy w górę, czyli napięcie jest na wydech. Na wdechu rozlużnienie, możemy zrobić kilka oddechów przerwy, świadomego skupienia się na rozluźnieniu i potem znów z kolejnym wydechem napiąć mięśnie i podciągnąć je w górę. Zdecydowanie łatwiej jest oczywiście, z początku zrobić to na wdechu. Bo skoro masz coś zasysać w górę to wdech wydaje się bardziej naturalny. Jednak to jest możliwe i zgodne z ruchem naszej przepony, która ułatwia nam całe zadanie.
 
Dlaczego to ważne?
Monika Zych: Ponieważ relaks jest bardzo istotny, czasem nawet ważniejszy niż samo napięcie -  stres często objawia się w naszych barkach, tu pewnie często czujemy ból karku, ale stres również kumuluje się w mięśniach dna miednicy, w dzisiejszych czasach dużo kobiet cierpi z powodu zbyt napiętych, a nie osłabionych mięśni dna miednicy.
 
 O? Powiesz o tym coś więcej? Czym to się objawia? Jakie problemy rodzi?
Monika Zych: Niestety zbyt silnie napięte mięśnie dna miednicy, napięte chronicznie mogą wbrew pozorom prowadzić do problemów z utrzymaniem moczu. Oczywiście mogą pojawić się bóle a także problemy ze współżyciem, w skrajnych przypadkach aż do jednostki chorobowej jaką jest wulwodynia. A jeśli mamy ból, to problemy z życiem seksualnym. Zaciśnięte mięśnie dna miednicy mogą prowadzić do tego, że niemożliwe będzie odbycie stosunku - penetracja pochwy.

kobiety odmawiają sobie relaksu

Skoro jesteśmy już przy temacie seksu, Monika opowiedz proszę o walorach dobrze wytrenowanych mięśni, czy kobieta odczuwa różnicę na co dzień, czy tylko w trakcie seksu?
Monika Zych: Na co dzień, jeśli nie ma objawów nietrzymania moczu, czy obniżenia narządów, nie. Ale tak jak wspomniałam tu chodzi o profilaktykę. Natomiast w trakcie seksu i owszem. Orgazm jest bowiem rytmicznym napięciem mięśni dna miednicy. Kiedy nauczymy się, że w trakcie stosunku trzeba się przede wszystkim rozluźnić a nie spinać w oczekiwaniu na orgazm, będzie zdecydowani przyjemniej. Miałam na warsztatach dziewczynę, która po sesji zajęć podeszła do mnie i powiedziała: wow nie wiedziałam, że orgazm na rozluźnieniu może być tak przyjemy, dziękuję.
 
To ważna kwestia i dobrze, że o tym wspominasz. Kobiety zdecydowanie cierpią z powodu braku umiejętności relaksu. Jakby odmawiały sobie przyjemności.
Monika Zych: Tak, to prawda całe życie jesteśmy pospinane, wszędzie się spieszymy, chcemy teraz, już, natychmiast. Nie słuchamy tego co podpowiada nam nasze mądre ciało.
 
Na co dzień pracujesz w szkole rodzenia, Monika opowiesz o tym? Czym konkretnie tam się zajmujesz, z jakimi kobietami pracujesz?
Monika Zych: W szkole rodzenia prowadzę treningi dla kobiet w ciąży. Zaczynamy w 21 tygodniu ciąży i do 32 tygodnia pracujemy nad kondycją wydolnością, wzmacnianiem mięśni dna mienidcy, wzmacnianiem mięśni rąk i nóg. Po 32 tygodniu przerzucamy się na pracę z oddechem, przygotowaniem do porodu. Pracujemy na pozycjach porodowych, rozciąganiu, uczymy się rozluźniania mięśni dna miednicy nie zapominając cały czas o kondycji, która przyda się na sali porodowej. Szerzę też wiedzę na warsztatch dotyczących sfery intymnej, każda z nas powinna zająć się mięśniami dna miednicy, ale w ciąży to już jest mus. Przy wyćwiczonych mieśniach, zdecydowanie łatwiej i bezpieczniej będzie urodzić malucha. Dużym plusem jest to, że dzięki takim treningom poród jest szybszy, łatwiejszy i zmniejszamy ryzyko wszelkich urazów krocza, także drogie Panie warto! 
 
Monika a połóg? Czego kobiety się obawiają w związku z okresem połogu? I czy też zalecasz w tym czasie ćwiczenia?
Monika Zych: KIedy, jak szybko wrócą do formy sprzed... Ćwiczenia zalecam, ale nic na własną rękę. Polecam umówić się z fizjoterapeutką, nawet już w pierwszym, drugim tygodniu po porodzie. Specjalistka sprawdzi jak się mają mięśnie dna miednicy, co z mięśniami brzucha i powoli poprowadzi pacjentkę. Warto wiedzieć, że zawsze zaczynamy od treningu dna miednicy, nauki napinania mięśnia poprzecznego brzucha i poprawy funkcji przepony, dopiero gdy te elementy zaczną dzaiałać można zacząć działać z większym obciążeniem - także jedyne o co zawsze błagam to rozsądek i danie sobie czasu. Nie rzucajmy się od razu na aktywność sportową typu biegi, siłownia, trampoliny, dajmy wrócić swojemu ciału do stanu sprzed ciąży, a dopiero potem je obciążajmy.
 
Wszystkie wiemy, że mięśnie dna miednicy osłabiają się też z wiekiem a porody SN mają w tym swój udział. I dziś sporo czasu poświęciłyśmy na trening ale zastanawiam się, Monika czy możesz udzielić uniwersalnych wskazówek kobietom, jakich błędów nie popełniać na co dzień, aby nie osłabiać tych mięśni?
Monika Zych:
  1. nie ćwiczymy na toalecie
  2. nie nosimy ubrań uciskających nasze brzuchy, żadne gorsety, bielizna wyszczuplająca
  3. kichamy, kaszlemy nie pochylając się do przodu a obracając głowę do boku
  4. jak coś dźwigamy to zawsze z napięciem mięśni dna miednicy
  5. pamiętamy o relaksie
  6. fajnym nawykiem jest napięcie mięśni dna miendicy po każdym skorzystaniu z toalety
  7. wstajemy poprzez obrócenie się na bok i odepchnięcie z ręki - to samo z kładzeniem się
  8. unikamy robienia brzuszków jeśli na 100% ktoś nas dobrze nie nauczył ich robić
  9. nigdy nie przemy na toalecie
  10. dbamy o naszą wyprostowaną postawę
 Spróbujcie choć z kilku z nich zrobić nawyk a już Wasze miednice będą Wam bardzo wdzięczne.

 

o-kobiecie-intymnie
Monika Zych, fizjoterapeutka uroginekologiczna

Monika Zych, fzjoterapeutka, certyfikowana terapeutka treningu dna miednicy wg koncepcji BeBo. Na co dzień pracuje w jednej z poznańskich szkół rodzenia, prowadząc treningi fizyczne, przygotowujące do porodu. Propagatorka świadomego powrotu do formy, w okresie poporodowym. Prowadzi warsztaty treningu mięśni dna miednicy, podczas których szerzy wiedzę na temat zdrowia intymnego kobiet. www.zadbajodnomiednicy.pl

 

 

PROWADZĄCA: Anna Czupryniak - Fabiniak - pedagog zdrowia, promotorka edukacji zdrowotnej, autorka publikacji z psychologii zdrowia, rozwoju i wychowania, twórczyni pierwszego kursu autoempatii dla kobiet i marki Zdrowy Rozwój. Twórczyni społeczności Zdrowy Rozwój Kobiet;
Ania Czupryniak-Fabiniak
Follow Ania Czupryniak-Fabiniak:

Cześć, mam na imię Ania. Jestem pedagogiem zdrowia i pomagam kobietom zrobić przestrzeń dla emocji w życiu. Pokażę Ci jak zadbać o higienę psychoemocjonalną, jak zaakceptować zróżnicowane stany emocjonalne i odkryć własne zasoby osobiste, do dokonywania zmian w nawykach. Nauczę cię radzić sobie z emocjami na co dzień i będę wspierała Twoje starania na ścieżkach autoempatii.

Ania Czupryniak-Fabiniak
Latest posts from

Pozostańmy w kontakcie

balloons-1615040_960_720Czy wyrażasz zgodę,
na otrzymywanie aktualności dotyczących tej strony?

FreshMail.pl