FreshMail.pl

Ty i Dziecko Wewnętrzne – relacja którą warto pielęgnować

with Brak komentarzy

wywiad z Natalią Chmiel, inspiratorką Polek w temacie Dziecka Wewnętrznego

Natalia chce pomagać polskim kobietom śmiać się na cały głos, gdy mają na to ochotę oraz mówić odważnie „nie”.
Wierzy w to, że spotkanie ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem wyzwala pokłady autentyczności, spontaniczności, radości i zachwytu oraz pomaga zachować harmonię i równowagę w codziennym życiu
 
 
Kiedy nasze Wewnętrzne Dziecko będzie naprawdę zaopiekowane, to ono „wyrazi się’ samo, będzie po nas widać, że coś się zmieniło. Pojawi się więcej uśmiechu, więcej pozytywnego myślenia – my tu za dużo działać nie będziemy musiały.

 

Przeczytaj wywiad z Natalią Chmiel

 


 
Dlaczego zajęłaś się tym tematem - Dziecko Wewnętrzne?
 
Najprościej mówiąc - z miłości do Wewnętrznego Dziecka. Rok 2016 był dla mnie rokiem stawiania sobie pytań o to kim jestem? I co mogę dać światu? A także o moją misję życiową. I właśnie wtedy, gdy sobie na to wszystko odpowiedziałam, kiedy dokopałam się do mojego życiowego powołania powstał pomysł żeby stworzyć miejsce, w którym mogłabym inspirować kobiety do pracy ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem, w którym wprowadzałabym, a raczej uczyła wprowadzać do swojego życia więcej radości, więcej miłości do siebie, więcej pozytywnego myślenia.

 

To fantastyczne pytania! Być może nie wszystkie kobiety wiedzą kim jest Dziecko Wewnętrzne? Czy mogłabyś przybliżyć ten temat?
 
Wewnętrzne Dziecko to ta dziecięca część nas, to ja sprzed lat. To dziecko, które wciąż w nas żyje, nawet jeśli nie jesteśmy tego w pełni świadome. Im mniejsza świadomość DW tym więcej zamieszania. Warto wspomnieć, że oprócz pozytywnych rzeczy i uczuć, które są niejako efektem ubocznym złapania kontaktu ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem, Wewnętrzne Dziecko może też nieraz działać na nasza niekorzyść. Szczególnie wtedy, gdy nasze dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych. I takie niezaopiekowane Wewnętrzne Dziecko przejawi się np. w szukaniu akceptacji na zewnątrz, w bardzo częstym obrażaniu się na innych, w wybuchaniu emocjami. Jeżeli jednak o swoje Wewnętrzne Dziecko zadbamy będziemy mieć z tego jedynie korzyści.
 
To ważne, co mówisz. W kontekście tego nieudanego dzieciństwa, którego wolałoby się nie pamiętać czasem, nasuwa mi się od razu pytanie, po co konkretnie mam mieć kontakt z moim Dzieckiem Wewnętrznym?
 
Przede wszystkim po to, żeby pozwolić swojemu Wewnętrznemu Dziecku wnieść do życia więcej pozytywnych uczuć, żeby lepiej dostrzegać małe rzeczy, które tworzą naszą codzienność, z których możemy być dumne czy po prostu cieszyć się nimi. Ale też po to właśnie, żeby ten wewnętrzny szkrab - jak często go nazywam - nie przejął nad nami kontroli i nie mieszał nam w życiu. Często jest tak, że gdy spychamy coś na boczne tory, to właśnie ta dana rzecz najbardziej się uwydatnia z tym, że podświadomie. Dzięki temu, że będziemy mieć kontakt z naszym Wewnętrznym Dzieckiem będziemy świadome jego zachowań, to w rezultacie będziemy mogły kierować nimi tak, jak chcemy. Czyli np. będziesz potrafiła być małą dziewczynką i podskakiwać z radości, gdy grając ze znajomymi w Scrabble wygrasz, ale jednocześnie będziesz umiała być dojrzałą, pewną siebie i swojej wartości kobietą na spotkaniu biznesowym, gdzie już raczej popiskiwanie i podskakiwanie nie jest na miejscu. Bo w pracy z Wewnętrznym Dzieckiem nie chodzi o to, żeby znów stać się dzieckiem (dosłownie) - nim już dawno nie jesteśmy. Ale o to, żeby mieć kontakt z tą najbardziej twórczą częścią nas.

Wewnętrzne Dziecko wnosi do naszego życia wiele radości.

W moim kursie autoempatii, dla kobiet, temat dzieciństwa bywa nieco wybiórczo traktowany przez pamięć. Sa osoby, które prawie wcale nie pamiętają niektórych etapów własnego dzieciństwa. Czy Twoim zdaniem takim osobom przydałaby się praca z Wewnętrznym Dzieckiem?
 
Oczywiście, praca z Wewnętrznym Dzieckiem jest przydatna dla każdego. To, że nie pamiętamy, czy wyparliśmy dzieciństwo absolutnie nas nie dyskwalifikuje. Być może taka osoba będzie musiała włożyć w tę pracę nieco więcej wysiłku, ale kontakt z Wewnętrznym Dzieckiem polecam każdemu.
 
Jak ten kontakt złapać? Polecasz jakieś uniwersalne metody?
 
Typowo uniwersalnych metod nie polecę, ponieważ tak naprawdę każdy będzie miał własny sposób. Jedni robią rzeczy, które wychodzą poza ich strefę komfortu i to im pomaga. Inni potrafią ten kontakt złapać dopiero kiedy urodzą własne dzieci, bo to ich tak otwiera. Mogę jednak zaproponować dwa ćwiczenia, które mogą pomóc przy takim pierwszym kontakcie. Pierwsze z nich polega na tym, żeby stanąć przed lustrem (najlepiej gdy jesteśmy same w domu) i wyobrazić sobie, zobaczyć w naszym odbiciu tę małą siebie sprzed lat. Pomyśleć wtedy jak nas nazywano, jakich zdrobnień najczęściej używała rodzina i zwracając się w ten sposób do samej siebie, zacząć ze sobą rozmawiać. Przywitać się, zapytać jak nasze Wewnętrzne Dziecko się czuje, powiedzieć mu, że mimo tego iż dawno się nie widzieliśmy chcemy ten kontakt odbudować i że od teraz się to zmieni. Początek takiej rozmowy może być trudny, jednak potem "popłyniesz". Powiedz też małej sobie, że ją kochasz, że od teraz będziesz się nią opiekowała i... faktycznie to potem rób. Ćwiczenie drugie – łatwiejsze – wizualizacja. 
 
A co jeśli moja świadomość Wewnętrznego Dziecka jest na dość wysokim poziomie, bo lubię się głośno śmiać czy podśpiewywać w sklepie piosenkę, która akurat leci, jeśli ją znam. Tylko niektórzy oceniają to jako niedojrzałość? Co byś mi na to odpowiedziała?
 
Jeżeli chodzi o to, jak uporządkować swoją relacją z Wenętrznym Dzieckiem to po pierwsze zadaj sobie pytanie, co tobie w tej relacji przeszkadza? Czy dla Ciebie samej niewygodne jest to, że np. własnie podśpiewujesz sobie w sklepie? I pytanie drugie od razu, czy potrafisz rozgraniczać sytuacje w których takich rzeczy nie wypada. Ja osobiście uważam, że jeżeli robi coś co innych nie krzywidzi, ani nie rani i my to lubimy to nie ma żadnych podstaw żeby przestawać. Nie ma nic złego w tym, że uwydatniamy je w odpowiednim momencie. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby też ustalenie sobie, że np. poświęcasz dla swojego Wewnętrznego Dziecka weekend i to będzie taki czas, w którym robisz te wszystkie szalone rzeczy.
 
W czym konkretnie może mi pomóc Dziecko Wewnętrzne?
 
Zaopiekowane Wewnętrzne Dziecko może pomóc Ci w pracy nad swoją emocjonalnością, w szczerym, prawdziwym i spontanicznym przeżywaniu radości, w akceptowaniu siebie, w docenianiu małych rzeczy. Przyczynia się do tego, że po prostu żyje nam się lepiej 
 
Czy dzięki kontaktowi z Dzieckiem Wewnętrznym, będę szczęśliwsza?
 
Zdecydowanie. To wynika też poniekąd z moich wcześniejszych odpowiedzi. Wewnętrzne Dziecko wnosi do naszego życia wiele radości.
 
Rozumiem, że niedojrzałość nie do końca lub w ogóle nie pokrywa się z Wewnętrznym Dzieckiem? Czy mogę zaryzykować stwierdzenie, że odkrycie i dobre zaopiekowanie się swoim Wewnętrznym Dzieckiem jest wręcz dojrzałością?

 

Zdecydowanie tak. Odkrycie i zaopiekowanie się swoim Wewnętrznym Dzieckiem jest dojrzałością, pokazujesz wtedy, że znasz i akceptujesz siebie. Tak samo jak dojrzałością jest dostrzeżenie w sobie Wewnętrznego Krytyka i praca nad nim. Jeżeli pracując ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem ktoś staje się niedojrzały to znaczy, że nie pracuje dobrze, że nie zmierza w dobrym kierunku.

Zaopiekowane Wewnętrzne Dziecko może pomóc Ci w pracy nad swoją emocjonalnością

 
Jak mogę "utulić" w sobie takie pokrzywdzone, przestraszone, głodne miłości dziecko?
 
Poleciłabym terapię w pierwszej kolejności, bo najlepiej jednak jest ten temat przerobić ze specjalistą. Bardzo czesto polecanym ćwiczeniem, które pomaga utulić takie skrzywdzone Wewnętrzne Dziecko jest napisanie do niego listu. Listu przepełnionego akceptacją i miłością, w którym powiesz też swojemu Wewnętrznemu Dziecku to wszystko, czego nigdy Ty nie usłyszałaś, a potrzebowałaś usłyszeć w dzieciństwie.
 
Ok, ja trochę podrążę ten temat. Jeśli miałam (w mojej ocenie) słabe dzieciństwo i każde wspomnienie o tamtym okresie, rani. Zasadnym wydaje się - uleczyć kontakt z Dzieckiem Wewnętrznym, zgodzisz się ze mną? I jak to zrobić? Od czego zacząć? Taki pierwszy krok, jaki polecasz w takiej sytuacji. Chciałabym aby ta informacja wybrzmiała wyraźnie.
 
Zgadzam się w 100% i uważam, że pierwszym krokiem, który powinnyśmy podjąć dla naszych Wewnętrznych Dzieci, dla nas samych, dla lepszej przyszłości i dla zagojenia tych ran, które wciąż są otwarte jest terapia. Oczywiście, można się wspomagać takimi ćwiczeniami jak to z listem, to z lustrem czy wizualizacjami jednak warto, żeby ten temat przerobić ze specjalistą. I jest to ważne, ponieważ praca ze zranionym Wewnętrznym Dzieckiem jest trudna, gdy chcemy ją podjąć same.
 
Załóżmy, że podjęłam decyzję pracy z moim Wewnętrznym Dzieckiem. Jakie emocje mogą mi towarzyszyć, zwłaszcza na początku?
 
Na początku na pewno ekscytacja, w szczególności, gdy ćwiczenia, które będziemy wykonywać będą dla nas nowością, ale też radość, spontaniczność, beztroska, luz, zachwyt, akceptacja. Być może nieraz pojawi się też strach, obawa lub wstyd - to normalne, gdy robimy coś dla nas całkiem nowego. Jednak finalnie zawsze będą to emocje pozytywne.
 
Niektórym osobom trudno jest otworzyć się na emocje, jakiekolwiek. Polecasz fantastyczne ćwiczenia, które pomagają zaakceptować Wewnętrzne Dziecko. A jeśli już otworzymy się na nie i damy sobie zgodę na te wszystkie emocje, w jaki sposób możemy wyrażać obecność Dziecka Wewnętrznego?
 
Kiedy nasze Wewnętrzne Dziecko będzie naprawdę zaopiekowane, to ono „wyrazi się’ samo, będzie po nas widać, że coś się zmieniło. Pojawi się więcej uśmiechu, więcej pozytywnego myślenia – my tu za dużo działać nie będziemy musiały. Jeżeli jednak pytasz o to, jak możemy pielęgnować tę relację, to poprzez krótkie ćwiczenia. Ja co dwa tygodnie wysyłam dziewczynom zapisanym na mój newsletter jedno malutkie ćwiczenie, które właśnie ma pobudzać nasze Wewnętrzne Dziecko i mogą to być rzeczy takie jak np. rozpoczęcie dnia od niczym nieskrępowanego tańca, ale takiego, który faktycznie płynie prosto z nas (najlepiej jest, gdy zamkniemy oczy), wyjście na uważny spacer, podczas którego będziemy bacznie przyglądać się temu, co mijamy, holistyczna środa, która miała miejsce u Ciebie ostatnio, czyli maseczka, książka i truskawki, czy zwyczajne pójście na plac zabaw, wskoczenie na wolną huśtawkę bujanie się i śmianie na cały głos.
 
Natalia opowiedz nam proszę jeszcze o Twojej Akademii Wewnętrznego Dziecka Co to za projekt? Komu ma służyć? 
 
Akademia to wirtualna przestrzeń w której chcę pokazywać kobietom jak fenomenalne potrafią być nasze Wewnętrzne Dzieci, to miejsce, w którym chcę pomagać te swoje wewnętrzne szkraby odnajdywać, to miejsce pełne radości. To miejsce, w którym chcę rozdawać uśmiech.
 
Bardzo serdecznie dziękuję Ci za rozmowę. Dodam jeszcze, że nie ma nic złego w byciu dzieckiem od czasu do czasu, będąc faktycznie dorosłym. Ma się z tego tytułu sporo przywilejów i co chyba dość istotne, to pomaga, dostrzec własne potrzeby. 
 
 

13173846_1040065919397325_1135653937471703835_n
Natalia Chmiel

Natalia Chmiel – inspiratorka Polek w temacie Wewnętrznego Dziecka. Studentka innowacyjności i zarządzania sferą publiczną, przyszły coach biznesowy. Pomaga kobietom odkryć ich Wewnętrzne Dziecko i inspiruje do dalszej pracy z nim. Natalia jest twórczynią Akademii Wewnętrznego Dziecka, która powstała z potrzeby serca, żeby w wirtualnej przestrzeni powstało miejsce dla kobiet, które chciałyby spotkać się ze swoim Wewnętrznym Dzieckiem, a przez to na nowo odkryć w sobie spontaniczność, autentyczność, kreatywność, radość, zachwyt czy luz.
PROWADZĄCA
Anna Czupryniak - Fabiniak, twórczyni marki Zdrowy Rozwój, pedagog zdrowia, promotorka edukacji zdrowotnej i psychologii zdrowia i choroby, zajmująca się profilaktyką zdrowia emocjonalnego kobiet. Autorka pierwszego kursu online o autoempatii.
                

 

Ania Czupryniak-Fabiniak
Follow Ania Czupryniak-Fabiniak:

Cześć, mam na imię Ania. Jestem pedagogiem zdrowia i pomagam kobietom zrobić przestrzeń dla emocji w życiu. Pokażę Ci jak zadbać o higienę psychoemocjonalną, jak zaakceptować zróżnicowane stany emocjonalne i odkryć własne zasoby osobiste, do dokonywania zmian w nawykach. Nauczę cię radzić sobie z emocjami na co dzień i będę wspierała Twoje starania na ścieżkach autoempatii.

Ania Czupryniak-Fabiniak
Latest posts from

Pozostańmy w kontakcie

balloons-1615040_960_720Czy wyrażasz zgodę,
na otrzymywanie aktualności dotyczących tej strony?

FreshMail.pl