FreshMail.pl

Jak w pogoni za codziennością złapać oddech?

with Brak komentarzy

wywiad z Martą Kuszakiewicz

Prawidłowy oddech może być Twoim wewnętrznym masażystą.
Oddech to coś tak naturalnego, do czego przywyknęliśmy, że niemal w ogóle, nie zwracamy na niego uwagi.
Jak przekonuje Marta i jej klienci, praca z oddechem uaktywnia tłumione emocje, pozwala rozładować napięcie i poprawia jakość życia. W aspekcie codziennego funkcjonowania ale także w wyrażaniu siebie werbalnie.
Prawidłowy oddech przyczynia się do lepszej energii, rozluźnienia i rozładowania napięć psychicznych, wspierając tym samym ciało.
Przeczytaj wywiad

 

Czy rozmawiając z kimś, od razu wychwytujesz, że ta osoba, mogłaby lepiej operować oddechem aby wzmocnić swój głos?
Marta Kuszakiewicz : Niestety tak, dlatego, że braki głosowo - oddechowe są bardzo widoczne, nie tylko dla specjalisty.  Bardzo dużo osób, wyczuwa podświadomie że inna osoba, mogłaby "mówić inaczej" . Nie zawsze wiedzą jak to nazwać, ale wyczuwają, że coś jest nie tak. A błędy lub braki leżą najczęściej w oddechu i dobrej emisji głosu. To brak wiedzy na temat tego, jak powinniśmy oddychać. Dalej idąc - niestety oddech nieprawidłowy może prowadzić do różnego rodzaju chorób - niedotlenienie, problemy z głosem, oddech szczytowy który napina mięśnie szyi i krtani. Oddech szczytami, czyli unosi nam się tylko klatka piersiowa, niejednokrotnie wraz z ramionami. Szybki oddech spłycony, nie dosyć że nie rozprowadza tlenu w sposób wystarczający dla organizmu, to jeszcze powoduje napięcia w ciele.
A warto wiedzieć, że praca z oddechem, czyni go naszym sprzymierzeńcem. Oddechem można pomóc sobie w bólach jelitowych. Ale też rozluźnić mięśnie. Ja wyznaję zasadę, że jeżeli wyobrażeniowo oddycham miejscem które boli, wtedy nasz mózg w tamto miejsce wysyła większą ilość tlenu.  Dobra wiadomość jest teżtaka, że właściwy oddech potrafi wyprowadzić nawet z ataku paniki.
 
Co skłoniło Cię do tego aby iść drogą pracy z głosem? Innymi słowy, jak rozpoczęła się Twoja praca z innymi, w tej materii?
Marta Kuszakiewicz: Praca z innymi zrodziła się z pracy ze sobą, mam na myśli fakt, że jestem od 20 lat czynną wokalistką i aktorką.
Moja praca zaczęła się wiele lat temu od nauki innych emisji głosu w piosence. Oczywiście, tego właśnie uczę na moich warsztatach, na których trzeba choćby trenera dotknąć, aby zrozumieć proces pracy przepony.
 
Stres – przeszkadza w swobodnym wypowiadaniu się. I z własnego doświadczenia wiem, że wtedy też, nie oddycham swobodnie. Co radzisz w takich sytuacjach, jakieś sprawdzone triki?
Marta Kuszakiewicz: Spłycony oddech to też kwestia braku wprawy, w pracy przeponą. Przede wszystkim uważność na oddech i już sam fakt, że zaczynamy myśleć, że "ODDYCHAM" - to jest naprawdę przywracająca świadomość "mantra" dlatego, że organizm jest mądry i zaczyna trochę nam pomagać - kiedy tłumaczymy sobie, oddycham... oddycham, ( a najlepiej oddycham brzuchem) wtedy oddech staje się głębszy. Pracy przeponą i pewnych technik trzeba się nauczyć i praktykować je w chwilach stresu - nie każdemu jednak pomaga ta sama technika.

 

 Jak samodzielnie sprawdzić czy nasza przepona wymaga ćwiczeń?
Marta Kuszakiewicz: Jeżeli nigdy nikt nie uczył nas jak nią pracować, to zwykle wymaga. Proponuję takie małe ćwiczenie na sprawdzenie - na stojąco nabierasz oddech i na wydechu liczysz. - co się dzieje kiedy tracisz już oddech?  Następnie jeszcze raz to samo ćwiczenie, tylko już przy osiem, lekko zaczynamy wciągać brzuch, ale UWAGA, to się dzieje bardzo deliatnie na początku.  Przy osiem wciągamy powoli brzuch licząc dalej....i ? do ilu tym razem doliczymy?

 

Jesteś trenerką, wspierasz wokalistów i osoby pracujące głosem. Tak się zastanawiam, nad pewnym aspektem... Słyszałam takie stwierdzenie, że nasz głos to coś intymnego… I w chwilach, kiedy nie czujemy się dobrze ze sobą, ów głos chowamy w przygarbionej postawie, nie wydobywamy z siebie pełnego potencjału – co o tym myślisz?
Marta Kuszakiewicz:  Oczywiście tak jest. Ja prowadzę warsztaty pod tytułem - Jak Cię widzą, tak Cię słyszą.....Jedno ma wpływ na drugie, jeżeli nie czujemy się pewni siebie, to nasz głos będzie słabszy. Jeżeli nie czujemy że nasz głos jest "fajny" to i my tracimy na zachowaniu. Oczywiscie, nie wszyscy, znamy takich co pchają się na pierwsze strony tabloidów z wadami wymowy albo piszczącymi głosami. A głos to wypadkowa wielu czynników. To nie jest TYLKO głos. To AŻ głos a na niego składa się całe ciało, stres, brak stresu, ogólny "bałagan" lub "porzadek" w głowie. Głos ma swoją skalę i barwę - można ją dopracować, ale sopran nie stanie się nagle altem.  Można tylko sprawić, że piszczący głos będzie bardziej znośny w odbiorze.

 

Czego nie robić, żeby nie zniszczyć sobie głosu?
Marta Kuszakiewicz: Jeżeli pracujemy nim codziennie, więcej niż przeciętne "dzień dobry, co słychać" - należałoby - nauczyć się prawidłowego oddechu przeponowego, zadbać o rozluźnienie ciała, nauczyć się pracować artykulatorami, ROBIĆ ROZGRZEWKĘ na mruczeniu codziennie przed mówieniem. Nie mówić w pomieszczeniach z klimatyzacją, popijać siemię lniane, nie przeciążać strun ( innymi słowy - nie napinać mięśni krtani).

 

Przeczytałam w Twojej książce, że napięcia w krtani i barkach przeszkadzają nam mówić lekko i łatwo. Podobnie jak rzadkie uśmiechanie się. Tu interesuje mnie – jak pracujesz z osobami zamkniętymi na doznania, z których płynie radość?
Marta Kuszakiewicz: Wiele razy pracowałam z osobami bardzo zamkniętymi, to jest dłuższy proces, bo ocieramy się o arteterapię. Miałam okazję prowadzić warsztaty dla Pań z domów, w których była przemoc. Tutaj duże znaczenie ma złapanie odpowiedniego kontaktu, z wyczuciem i nastawieniem. Empatia, chwalenie, praca bez pośpiechu, uważność na te osoby, dostosowanie pracy do ich możliwości i chęci.  I pomysłowość, bo nie każdemu pewne ćwiczenia odpowiadają. Na szczęscie jest ich pełna gama.
Po pierwsze, praca nad oddechem i głosem bardzo otwiera, ma aspekt terapeutyczny, prawidłowy oddech dodaje pewności siebie, a przede wszystkim pewności, że COŚ kontrolujesz, że masz kontrolę nas swoim ciałem, głosem, a nawet stresem. Ale też nie tylko, jeżeli osoba jest w jakiś sposób "zaburzona"- myślę tutaj o osobie np DDD, lub DDA - pracujemy oddechem terapeutycznie. Np wyrzucenie emocji, oddechem, lub ( i) głosem.
Do tego dochodzi praca z ciałem, czyli pracujemy nad ogólnym otwarciem się na doznanie siebie. 

 

praca nad oddechem i głosem bardzo otwiera, ma aspekt terapeutyczny, prawidłowy oddech dodaje pewności siebie, a przede wszystkim pewności, że COŚ kontrolujesz, że masz kontrolę nas swoim ciałem, głosem, a nawet stresem.
 
Skąd pomysł, jak odkryłaś metodę spółgłoskową idlaczego warto się z nią zapoznać ? Jak odkryłaś, że jest esencją dykcji? Na czym polega napinanie i czego konkretnie, w tej metodzie?
Marta Kuszakiewicz: Zacznę od napięć . To są napięcia które ja nazywam "pozytywne"- a są to napięcia języka. Powiedz teraz sobie pod nosem głoskę L - jak LALA. Powiedz ją kilka razy i poczuj napięcie języka przy tej głosce. A teraz głoska K KKKKKK jak KOTEK. Zauważ, że język napina się w zupełnie innym miejscu. O takie napięcia właśnie chodzi, bo mamy ich za mało. A teraz kolejne pozytywne napięcie - bardzo, bardzo powoli rozciągnij usta w uśmiechu. Zrób to jak na zwolnionym tempie w filmie, i nie przejmuj się że ktoś na Ciebie dziwnie popatrzy!
Teraz wyobraź sobie, że wszystkie głoski wymawiasz z takim napięciem i mocno dociskasz język do podniebienia, czy wałka dziąsłowego - ach, cóż to by była za doskonała DYKCJA! Czujesz to???
Skąd pomysł ? - jako że śpiewam od lat, wiele rzeczy wypracowałam sama w swoim warsztacie wokalnym, ale przyznam, że wiele nauczyła mnie moja Mama, wokalistka która stawiała pierwsze kroki w Alibabkach. No Ona uczyła mnie, podczas śpiewu emisyjnego, że aby samogłoska "wyleciała" tak jak powinna, musi być najpierw dobrze naciśnięta SPÓŁGŁOSKA.  I kiedy zaczęłam przygotowywać piosenkę - jedną z trudniejszych na polskim rynku, Karuzelę z Madonnami, opracowałam ją metodą spółgłoskową, czyli skupiłam się na spółgłoskach. Przećwiczyłam na tekście każdą a efekt - I nagroda Polskiego Radia, I nagroda na festiwalu Ewy Demarczyk. Czyli namacalny dowód, że metoda działa!
 

Posłuchaj jak śpiewa Marta!

 
W książce zwracasz też uwagę, na to, że w wypowiedziach ważne są końcówki. Podajesz ciekawe przykłady. Wspominałam Ci, że ujął mnie wierszyk z kawą ze śmietanką. Ale też uśmiechnęłam się na wspomnienie pewnego ćwiczenia ze śpiewem jak w operze... Robiłam kiedyś intuicyjnie tak, bo miałam potrzebę swobodnego wydania z siebie mojego głosu. Pamiętam, że bardzo lekko i radośnie poczułam się wtedy. Czy to znaczy, że zrobiłam to ćwicznie dobrze?
Marta Kuszakiewicz: Oczywiście, jeżeli czułaś się dobrze, to jak najbardziej. Tak jak mówiłam wcześniej, nasze ciało intuicyjnie podpowiada nam pewne rozwiązania i pewnie nie miałaś pojęcia, że pracowało Ci wtedy podniebienie miękkie.
Niebawem  na Youtube pojawi się cykl filmów " MAM GŁOS"...będą to wywiady ze znanymi lub mniej znanymi ludźmi którzy nie tylko mają coś do powiedzenia, ale mają coś do powiedzenia o swoim głosie. Szczerze polecam, jeśli temat jest dla ciebie interesujący i niewyczerpany. I oczywiście nieustająco jest możliwość zakupu mojej książki, której patronem medialnym jest Zdrowy Rozwój.

KUP książkę Marty

 

20161223_111456
 
 

4
Zdjęcie pochodzi z archiwum prywatnego Marty

Jak w pogoni za codziennością złapać oddech? 
Marta Kuszakiewicz: Poprzez uważność na sam fakt, że oddychasz!  Wyobraź sobie strzykawkę, ale taką śmieszną, gdzie dół strzykawki jest grubszy, tak jak by miała ciążowy brzuszek. - Zaciągasz tlen na sam dół strzykawki a później tłoczysz do do płuc. Tłok to przepona. Wizualizuj to ćwiczenie wieczorami, a na pewno poprawisz jakoś wdechu!
A poza tym śpiewać, dla przyjemności!

 

 

 

 


Marta Kuszakiewicz jest aktorką, wokalistką, trenerką głosu, oddechu i wystąpień publicznych, zajmuje się terapią wielowymiarową i arteterapią Jest twórczynią metody spółgłoskowej, dla osób pracujących głosem, wokalistów, nauczycieli, mówców, polityków i tych osób, które chcą być lepiej rozumiane. Fan page Marty i informacje o warsztatach.

 

Ania Czupryniak-Fabiniak
Follow Ania Czupryniak-Fabiniak:

Cześć, mam na imię Ania. Jestem pedagogiem zdrowia i pomagam kobietom zrobić przestrzeń dla emocji w życiu. Pokażę Ci jak zadbać o higienę psychoemocjonalną, jak zaakceptować zróżnicowane stany emocjonalne i odkryć własne zasoby osobiste, do dokonywania zmian w nawykach. Nauczę cię radzić sobie z emocjami na co dzień i będę wspierała Twoje starania na ścieżkach autoempatii.

Pozostańmy w kontakcie

ryzyko
Chcesz otrzymywać aktualne informacje? Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI tej strony.

FreshMail.pl