FreshMail.pl

Każdego dnia przeżywasz tylko dzisiejszy dzień

with 11 komentarzy

Masz świat po swojej stronie?

Poranek dzisiejszego dnia. Promienie słońca przebijają się przez zaciągnięte rolety. Twoje na wpółprzymknięte powieki, wychwytują zarysy przedmiotów, znajdujących się w sypialni. Być może słyszysz poranne trele ptaków, zza okna? Być może wyłapujesz miarowy oddech dziecka w ciszy? Spoglądasz w sufit i wtedy przychodzi do ciebie ta pierwsza myśl, tego dnia…

 

Jaka ona jest?

 

Odczuwasz radość i podekscytowanie, czy raczej przygnębienie i podenerwowanie.
A może masz wrażenie, że nie ma w tobie żadnych emocji tylko od samego przebudzenia, przechodzisz w tryb zadaniowy?
Być może nie uświadamiałaś sobie tego dotychczas, ale te kilkanaście sekund sam na sam, ze swoimi myślami, tuż po przebudzeniu ma znaczenie dla dalszego przebiegu dnia. Ale w perspektywie kilkunastu lat, także dla twojego zdrowia. I to ogromne.

Masz na starcie zawsze 2 zasoby – własny umysł i czas teraźniejszy. To, co z tym zrobisz, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Nasze zmysły mają tę właściwość, że reagują na nasilenie tego samego bodźca. Kiedy wpadasz w rutynę działań, nie jesteś w stanie zwrócić uwagi, na rzeczy mające zbawienne znaczenie dla twojej higieny emocjonalnej. Twój tzw.: normalny dzień, nie cieszy Cię jakoś szczególnie, dlatego, że według twojego mózgu, nie ma w nim bodźców uaktywniających entuzjastyczne reakcje. Brak odczuwalnego wzrostu bodźców, mózg rekompensuje sobie, wychwytując z otoczenia, sytuacje zmienne. A te stanowią z reguły bodźce stresogenne. Mózg odczytuje je jako klucz do emocjonalnych reakcji adaptacyjnych, które wpływają na poziom adrenaliny. To dlatego „łatwiej” jest Ci dać upust zdenerwowaniu czy przygnębieniu. Jesteś niejako przymuszona przez własny organizm, to działań. Każdego dnia określonych nową intensywnością bodźców oraz reakcji na nie.

 

4 fundamenty emocjonalne, od których zależą twoje reakcje.

 
Smutek, radość, lęk i złość. To pierwotne emocje, które pojawiają się zawsze i u każdego zdrowego emocjonalnie człowieka, w określonych okolicznościach. Są jak podstawowe kolory w palecie emocji. Ich odpowiedniki, stanowią o twoim nastroju. Im częściej oscylujesz myślami w rejonach złości, lęku czy smutku, twój organizm żyje w notorycznym autostresie. A konsekwencją tego mogą być nie tylko trudności w komunikowaniu radości ale w komunikowaniu się z otoczeniem, w ogóle. Możesz także odczuwać fizyczne objawy braku zrozumienia własnych potrzeb, mieć trudności akceptowania zmian i przeżywać spiralę kryzysów.
Być może powiesz, że do tego aby codziennie odczuwać radość z bycia tu i teraz, potrzebujesz powodów silniejszych niż twoja rzeczywistość. Tymczasem to tylko twoje przekonanie o tym i w gruncie rzeczy bardziej ograniczające twoje działania niż je wspierające. Radość jest w tobie, ale można ją porównać do towaru reglamentowanego w PRL, co oznacza, że trzeba się czasem o nią wystarać.

Przesłaniem radości jest doceniaj to, co masz. Po prostu.

Nie ma znaczenia, ile i czego nie masz, bo twoje życie jest drogą, na której zbierasz owoce własnych działań. Najważniejszym dniem na tej drodze, jest zawsze dziś. Dziś, całe 24 h na to, aby znaleźć powód i sposobność do przeżywania radości, bez względu na wszystko.
Czy wiedziałaś, że radość to siostra złości?
Zaproś je obie do swojego życia, bo obie mają dla Ciebie cenne informacje. Złość pojawia się wtedy, kiedy zostały naruszone twoje granice wytrzymałości i przy braku zaspokojenia potrzeb. Radość jest na końcu tego łańcucha. Złość przychodzi nieproszona, wpada z impetem i krzyczy: działaj! Radość trzeba zaprosić, zwłaszcza wtedy, kiedy wydaje Ci się oczywista.
Na przykład dostałaś upragnioną pracę, zdałaś egzamin, On poprosił Cię o rękę – czujesz radość, rozpiera Cię tak, że masz ochotę tańczyć, fruwać i śpiewać?
Jeśli tak, to zrób to wszystko!
Okaż światu swoją radość, podtrzymuj intensywność tej reakcji i bądź wdzięczna. Jeśli nie masz na to wszystko ochoty, ale czujesz wewnętrzne motylki szczęścia, po prostu podziękuj sobie i światu, za to. Wdzięczność jest częścią składową higieny emocjonalnej. To ważny aspekt zdrowia, bo odczuwanie wdzięczności uruchamia wszystkie antystresowe reakcje biochemiczne w twoim organizmie i tym samym sprzyja poprawie immunologicznej.
Radość można odczuwać na wiele sposobów i nie musisz mieć żadnych spektakularnych powodów aby być wdzięczną, za to, że JESTEŚ > bo jesteś i to jest już pierwszy istotny powód. Masz swoje zadania do wykonania, cel do osiągnięcia i misję życiową. Żeby móc to wszystko dostrzec, trzeba zaprzyjaźnić się na stałe z własną radością. Pozwolić jej zaistnieć i rozgościć się na dłużej.
Konsekwencją życia, w którym radość ma swoje stałe miejsce, jest umiejętność adaptowania się do kryzysów. Kryzysy dotykają każdego i przyjmują kilka form. To, co jest istotne, to fakt, że kryzys może być momentem przełomowym w twoim życiu i może pomóc Ci wzrosnąć. Może stać się twoim punktem odniesienia w zauważeniu i docenieniu własnych mocnych stron. A także w docenieniu życia tu i teraz , w ogóle. Będąc wierną temu, co w tobie najlepsze, nie masz potrzeby porównywać się z innymi, tylko spełniasz swój własny życiowy scenariusz. W oparciu o własne wartości i w zaufaniu do siebie.

Stajesz się tym, czego się uczysz ale czy masz świat po swojej stronie?

Wszystko zależy od wielu czynników, to prawda. Ale ponieważ każdego dnia masz nową okazję, przeżyć dzień według własnego scenariusza reakcji, na okoliczności zewnętrzne, warto abyś przyjrzała się temu, z jakimi myślami zaczynasz dzień.

 

Potrzebujesz wskazówek, jak sprawić, żeby świat był po Twojej stronie?

 
 
[optinform]

 

 

Ania Czupryniak-Fabiniak
Follow Ania Czupryniak-Fabiniak:

Cześć, mam na imię Ania. Jestem pedagogiem zdrowia i pomagam kobietom zrobić przestrzeń dla emocji w życiu. Pokażę Ci jak zadbać o higienę psychoemocjonalną, jak zaakceptować zróżnicowane stany emocjonalne i odkryć własne zasoby osobiste, do dokonywania zmian w nawykach. Nauczę cię radzić sobie z emocjami na co dzień i będę wspierała Twoje starania na ścieżkach autoempatii.

Ania Czupryniak-Fabiniak
Latest posts from
  • Jola z Na Łysej Górze

    Bardzo fajny tekst. Nauczyłam się w swoim życiu doceniać rzeczy małe, doceniać to, co mam. Potrafię cieszyć się z drobnostek. Nauczyłam się tej umiejętności dość późno – dopiero choroba i śmierć mojej Mamy zatrzymały mnie i sprawiły, że zobaczyłam, że wkurzanie się pierdołami, zawracanie sobie głowy mało znaczącymi drobiazgami – to nie ma sensu! Liczy się to, co jest teraz. Jestem wdzięczna światu za to, co mam.

  • W adresie e-mail jest literówka. Wczoraj próbowałam się zapisać i niestety mi odrzuciło wiadomość, już wiem dlaczego 😉

  • Złość wpada nieproszona. Oj tak… Ale staram się zapraszać radość kiedy tylko się da 🙂

  • Niestety u mnie długotrwały stres… ale działam i pracuję nad poprawą 🙂

  • Ewa

    Chciałabym nauczyć się czerpać radość z codzienności, bo póki co bodźce stresowe bardziej rzucają mi się w oczy

  • Radość z dobrze zrobionego projektu, jest zrozumiała. Odczuwasz ją, bo pojawiła się tuż po zaspokojeniu potrzeby poczucia własnych kompetencji i wartości. Złość z powodu zaległych przelewów, to informacja o tym, że zachwiane zostało poczucie spokoju związane z bezpieczeństwem. Nic dziwnego, że ją odczuwasz, to zrozumiałe. Jednak to jak reagujesz pod jej wpływem to już inna bajka.
    Nie bardzo rozumiem rezygnację z niemocy i bezsilności, którą przypisujesz radości. Radość nie ma nic wspólnego z rezygnacją, bezsilnością i niemocą. Radość to spokój, harmonia, wdzięczność, poczucie spełnionej przynależności, etc; Nastroje emocjonalne na podstawie lęku i smutku, bliższe są opisanej przez Ciebie sytuacji.
    Z emocjami jest tak, że one po prostu są. Pojawiają się jako informacja. To my nadajemy im znaczenie i my mamy wolność wyboru, co z tymi informacjami zrobimy dalej. Zapraszam Cię do wyzwania 🙂 może będzie dla Ciebie inspiracją do zgłębienia tego tematu?

  • Mnie się zdarza, że obydwie siostry się kłócą wyrywając sobie włosy z głów. Radość z dobrze zrobionego projektu próbuje mącić złość, że jakiś przelew się spóźnia. Złość jest agresywniejsza, ale bywa, że radość zaczyna być oznaką rezygnacji z powodu niemocy i bezsilności.

  • Bardzo trudno jest nauczyć się doceniać to co się ma, ale jak już się tego nauczy…. to życie jest o wiele łatwiejsze i piękniejsze! 🙂

  • bardzo fajny tekst 🙂 dał mi do myślenia 🙂

  • „Wewnętrzne motylki szczęścia” – zabieram je dziś dla siebie i w dniu Twojego święta podsyłam też Tobie 🙂

  • genialny wpis, do przeczytania nie tylko na raz, ale wrócę do niego koniecznie po pracy, z czystą i wolną głową, na spokojnie, do przemyślenia. Dziękuję za niego i pozdrawiam

Pozostańmy w kontakcie

balloons-1615040_960_720Czy wyrażasz zgodę,
na otrzymywanie aktualności dotyczących tej strony?

FreshMail.pl